Śnieg pozrywał kilometry linii energetycznych
Przyczyna wszystkich wczorajszych awarii w południowo-wschodniej i centralnej Polsce była jedna - osiadający na drzewach mokry śnieg łamał gałęzie, które uszkodziły linie energetyczne.
Sytuacja zaczęła wracać do normy dopiero późnym popołudniem, jednak nie wszystkie awarie udało się wczoraj usunąć. Pierwsze oznaki zbliżającej się katastrofy zaobserwowali jeszcze przed świtem energetycy z Białegostoku i Zamościa. W tym samym momencie w wielu miejscach sieci przesyłowe zostały zerwane. - Wiał bardzo silny wiatr, przez cały czas sypał śnieg. Mokry i ciężki osadzał się na konarach drzew, które spadały na kable - opisuje Andrzej Piekarski z PGE Dystrybucja-Wschód.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.