Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Kolej wystraszy kibiców, którzy przyjadą na Euro 2012

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Nowych dróg przed Euro 2012 zbudujemy mniej, niż obiecywano, ale wystarczająco dużo, żeby impreza się odbyła.

Zdaniem ekspertów jedyne, co może zaszkodzić piłkarskim mistrzostwom, to marny transport publiczny i stan dworców kolejowych.

Zgodnie z zapowiedziami ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka do 2012 roku miało powstać 900 km autostrad i ponad 2 tysiące kilometrów dróg ekspresowych. Zdaniem analityka rynku transportowego Jakuba Majewskiego podpisano już umowy na wybudowanie niemal wszystkich planowanych autostrad, ale realizacja części z nich może zakończyć się już po mistrzostwach. Dopiero ok. 2015 roku możemy liczyć na przyzwoitą sieć dróg szybkiego ruchu. Ale to nie powinno jednak wpłynąć na przebieg mistrzostw w piłce nożnej.

- Ruch może być mniejszy niż w wakacyjny weekend. Kibice z oddalonych państw przylecą samolotami. Będą korzystać z komunikacji publicznej. Najgorszą wizytówkę mogą wystawić nam dworce kolejowe - mówi Majewski, który dostrzega jednak powody do optymizmu. - Remonty zaczęły się w Warszawie na Centralnym i Wschodnim, niedługo prace ruszą w Gdyni. Niewiadomą jest Poznań, gdzie ma powstać wielki węzeł - uważa ekspert.

Dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski twierdzi, że przyjezdnych kibiców czekają złe wrażenia. - Najbardziej będzie rzucać się w oczy kontrast między odnowionymi halami dworców a przejściami podziemnymi i peronami, które należą do innej spółki. Polska kolejowa, którą widać z okna pociągu, to obraz nędzy i rozpaczy - alarmuje Furgalski.

smm, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.