Dwa tysiące krzesełek dzieli Białystok od Europy
Jeśli delegat UEFA wyda pozytywną opinię stadionowi w Białymstoku, jeszcze w tym miesiącu odbędzie się tam mecz Ligi Europejskiej.
29 lipca na odnowionym obiekcie w swoim debiucie w europejskich pucharach Jagiellonia podejmie Aris Saloniki. Na stadionie trwają intensywne prace remontowe, które mają dostosować go do międzynarodowych wymogów. Ulepszenia będą kosztować 200 tys. zł i zostaną pokryte z budżetu miasta. Podczas pierwszej wizyty przed kilkunastoma dniami delegat UEFA zalecił wymianę prawie 2 tys. krzesełek na takie z wyższymi oparciami oraz powiększenie i udoskonalenie strefy dla mediów.
Zgodnie ze standardami UEFA stadion ma mieć 4,5 tys. miejsc, w tym wydzielony sektor dla kibiców gości. - Jeśli delegat, kiedy przyjedzie tu we wtorek, nie będzie miał nowych wymagań, tylko odniesie się do rzeczy już zleconych, mogę być spokojny - powiedział Adam Popławski, dyrektor MOSiR zarządzającego stadionem.
Gdyby jednak nie udało się zyskać aprobaty delegata, mecze trzeciej rundy, a w przypadku awansu także czwartej rundy Ligi Europejskiej, odbędą się na rezerwowym obiekcie w Kielcach.
Piłkarze Jagiellonii przez ostatnie dwa tygodnie przygotowywali się na zgrupowaniu w Słowenii. Losowanie w debiucie w pucharach europejskich oceniają pozytywnie, mogli bowiem trafić na Galatasaray Stambuł. Piłkarze z Białegostoku mają za sobą kilka wygranych sparingów, w sumie w okresie przygotowawczym do rundy jesiennej wygrali sześć meczów, jeden zremisowali, przegrali tylko ostatni z wicemistrzem Niemiec Schalke 04 Gelsenkirchen (0:1).
mm, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu