Polsce brakuje inwestycji telekomunikacyjnych
Z funduszy unijnych przyznano Polsce prawie 1,5 mld euro na rozwój sieci szerokopasmowego internetu w latach 2007 - 2013. Z tego 300 mln euro zasili program "Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej" - największy projekt teleinformatyczny w Europie.
Przed Polską stoją ambitne wyzwania związane z realizacją założeń Europejskiej Agendy Cyfrowej (EAC), która przewiduje, że do 2013 roku wszyscy obywatele Unii Europejskiej powinni mieć zapewniony dostęp do szybkiego internetu. W kolejnych latach, do 2020 roku, każde gospodarstwo domowe powinno dysponować łączem o przepustowości co najmniej 30 Mb/s - wynika z założeń EAC.
Z puli środków na rozwój sieci internetowej w Polsce wykorzystano dotychczas niewielką część. Skomplikowane procedury unijne, zbliżający się ostateczny termin realizacji dotowanych projektów oraz zagrożenie wykluczeniem cyfrowym (szczególnie obszarów Polski wschodniej) w przypadku, gdy przyznane fundusze nie zostaną wykorzystane, to dodatkowe czynniki presji. Przedstawiciele samorządów po raz pierwszy odpowiadają dziś za tak newralgiczne i wysokobudżetowe projekty inwestycyjne.
W drugiej połowie sierpnia Grupa Telekomunikacji Polskiej, Alcatel-Lucent i spółka Hawe podpisały porozumienie o współpracy. Jego celem będzie rozwijanie szerokopasmowej infrastruktury teleinformatycznej w Polsce. Spółki chcą, aby wstępne porozumienie dało początek konsorcjum, a następnie spółce celowej. Strony porozumienia chcą wspierać przedstawicieli samorządów terytorialnych w Polsce Wschodniej w planowaniu i realizacji inwestycji związanych z budową infrastruktury telekomunikacyjnej. Priorytetowym zadaniem jest dla nich opracowanie modelu wykorzystania funduszy unijnych i wdrożenia teleinformatycznych projektów szerokopasmowych. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie projektu budowy i eksploatacji sieci telekomunikacyjnych we wschodnich województwach i w wybranych pozostałych regionach.
Projekt rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej dostarczającej szerokopasmowy internet będzie finansowany w 100 proc. ze środków publicznych, w tym w 85 proc. z funduszy unijnych. Najpierw chodzi o zbudowanie sieci zapewniającej dostęp do szerokopasmowego internetu mieszkańcom województw warmińsko-mazurskiego, lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego oraz świętokrzyskiego. Wartość tego projektu to blisko 300 mln euro, z czego 255 mln euro będzie pochodzić ze środków unijnych.
Komisja Europejska już bada założenia projektu i udział w jego realizacji członków Porozumienia. Nieformalne konsultacje już się odbyły. Teraz Komisja musi sprawdzić, czy publiczne pieniądze nie zaburzą wolnego rynku.
- Uzyskanie akceptacji KE jest niezbędne do rozpoczęcia budowy sieci - mówi Iwona Wendel, wiceminister rozwoju regionalnego.
Resort rozwoju regionalnego liczy na duże zainteresowanie rynku telekomunikacyjnego, zwłaszcza że skala przedsięwzięcia to ponad 10 tys. km sieci światłowodowej i ponad 1 tys. węzłów szkieletowych i dystrybucyjnych. W Polsce Wschodniej realizowanych będzie pięć komplementarnych projektów budowy regionalnych sieci szerokopasmowych, które wspólnie dadzą efekt ponadregionalny: szybki internet ma dotrzeć do najbardziej odległych zakątków we wschodnich województwach. Władze poszczególnych regionów wybudują infrastrukturę teleinformatyczną w ramach uzupełnienia sieci położonej przez prywatnych operatorów. Dzięki temu firmom będzie się opłacało dostarczać internet do odbiorców mieszkających w najbardziej nawet odległych miejscach.
Szybki internet ma być gotowy do końca 2014 roku. Skorzysta z niego 90 proc. mieszkańców województw wschodniej Polski. Według badań GUS obecnie 30 proc. mieszkańców wschodnich województw nie korzysta z sieci ze względu na brak dostępu do infrastruktury. W 2008 roku dostęp do sieci miał zaledwie co trzeci mieszkaniec Lubelszczyzny. Zdaniem Magdaleny Gaj, wiceministra infrastruktury, każda inicjatywa, która doprowadzi do stworzenia w Polsce nowoczesnych sieci szerokopasmowych, zasługuje na poparcie.
● Przedsiębiorcy uzyskują wsparcie ze środków publicznych dopiero po uzyskaniu akceptacji ze strony Komisji Europejskiej - wyjątek stanowi tzw. pomoc de minimis oraz pomoc dotycząca tzw. wyłączeń grupowych.
● Warunkiem akceptacji KE jest pozytywne zaopiniowanie projektu dotacji przez prezesa UOKiK. Opinia nie ma jednak charakteru wiążącego, a jedynie doradczy - ma uświadamiać krajowym organom, które planują udzielenie wsparcia, czy stanowi ono pomoc publiczną, czy podlega notyfikacji oraz czy jest szansa na wyrażenie przez Komisję Europejską zgody na udzielenie takiej pomocy. Sama opinia nie jest przekazywana KE, gdyż jest sporządzana na potrzeby polskich organów, które jednak są zobowiązane powiadomić KE o opinii UOKiK.
● Za zgłoszenie (notyfikację) projektu programu pomocowego lub projektu pomocy indywidualnej Komisji Europejskiej, a następnie uczestniczenie w postępowaniu przed Komisją, odpowiedzialny jest Prezes UOKiK.
● Komisja Europejska ma 2 miesiące na wydanie decyzji stwierdzającej zgodność planowanego wsparcia z przepisami wspólnotowymi. Termin ten może ulec przedłużeniu, jeżeli w trakcie postępowania KE poprosi o dodatkowe informacje i wyjaśnienia. Kolejny dwumiesięczny termin liczy się od momentu otrzymania przez nią odpowiedzi.
● Przedsiębiorcy przysługuje odwołanie od decyzji Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości.
Marcin Dłużewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu