Wykonawcy chcą od GDDKiA już 10 mld zł
Na 2-3 mld zł szacuje się kwotę, jaką dyrekcja będzie musiała wypłacić budowniczym dróg
Takiej batalii prawnej jeszcze nie było w historii budowy dróg w Polsce. Do XXV wydziału Sądu Okręgowego w Warszawie wpływają lawinowo pozwy z powództwa spółek wykonawczych, które budowały dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad trasy na Euro 2012. DGP dotarł do najnowszych danych. Wielkość roszczeń rozpatrywanych w postępowaniach z udziałem centrali i 16 oddziałów GDDKiA to ok. 6 mld zł. Do tego dodać trzeba roszczenia występujące na trwających kontraktach drogowych, np. kiedy spółka budowlana domaga się dopłat do kontraktu z powodu wystąpienia wydatków, których - jak twierdzi wykonawca - nie przewidywał projekt. Według najnowszych dostępnych danych ta kwota to ponad 3,8 mld zł, z czego inwestor odrzucił 1,9 mld zł, a uznał 110 mln zł (reszta jest w rozpatrywaniu).
Łącznie daje to astronomiczną kwotę prawie 10 mld zł roszczeń. To oznacza skokowy przyrost, bo jeszcze w czerwcu była mowa o 7 mld zł.
- Ostateczna wielkość roszczeń będzie większa niż 10 mld zł, bo jeszcze nie wszystkie spółki je wyliczyły. Wykonawcy mogą posiłkować się wyrokiem Sądu Najwyższego, który zakwestionował zapisy w umowach między GDDKiA a wykonawcami, dającym na złożenie roszczeń dwa tygodnie. W myśl wyroku SN potencjalne roszczenia przedawniają się dopiero po trzech latach - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Jak zauważa ekspert, gdyby GDDKiA była spółką prawa handlowego, musiałaby stworzyć rezerwę celową pod wypłatę ewentualnych odszkodowań. Według Furgalskiego na razie dyrekcja ten problem ignoruje.
- Jeśli inwestycje są w trakcie realizacji, to uznane roszczenia są finansowane w ramach środków przewidzianych na ich realizację. Jeśli zadanie się zakończyło i zostało rozliczone, to GDDKiA płaci tylko wyroki sądowe lub ugody przedsądowe, na co tworzona jest rezerwa - odpowiada Liliana Zając z GDDKiA.
Ile może wypłacić GDDKiA wykonawcom? Ze źródeł zbliżonych do Prokuratorii Generalnej usłyszeliśmy, że strona publiczna obawia się wydatków na poziomie 20-30 proc. złożonych wniosków, co oznacza konieczność wypłaty 2-3 mld zł.
GDDKiA odrzuca te wyliczenia, posiłkując się statystyką, z której wynika, że w latach 2010-2012 wygrała 78 proc. spraw z powództwa wykonawców. Zdaniem Rafała Bałdysa z rady Polskiego Związku Pracodawców to nieuzasadniony optymizm. Tamta statystyka dotyczyła 25 spraw o wartości 402 mln zł z umów podpisywanych w 2005 i 2006 r. Największe sprawy związane z rozliczaniem kontraktów na Euro jeszcze nie zostały rozstrzygnięte. To m.in. 1,2 mld zł, jakich domaga się Alpine Bau, albo 1 mld zł żądań chińskiego COVEC.
W latach 2009-2012 GDDKiA podpisała 146 umów na budowę dróg za ponad 70 mld zł. Branża wylicza, że faktyczny koszt wykonania był o 15-30 proc. wyższy, niż zapisano w umowach, a tę różnicę pokryli wykonawcy.
@RY1@i02/2013/182/i02.2013.182.00000080d.802.jpg@RY2@
Wykonawcy żądają od GDDKiA prawie 10 mld zł
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu