Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedna kolejka na kolei. PKP idą śladem Carrefoura

29 czerwca 2018

Innowacje

Tuż po Wielkanocy ruszą testy elektronicznego systemu jednej kolejki dla największych dworców.

Na początek idzie Dworzec Centralny w Warszawie, najruchliwsza stacja PKP w Polsce, przez którą przetacza się rocznie 16 mln ludzi. Jak dowiedział się DGP, elektroniczna kolejka zacznie działać 3 kwietnia w hali głównej. Pasażerowie będą stali po bilety w jednym centralnym ogonku. Za pomocą elektronicznych ekranów system ma wzywać kolejnego klienta do pierwszej wolnej kasy, wyświetlając jej numer.

- Etap pilotażowy potrwa trzy miesiące. Jeśli system się sprawdzi, będzie wprowadzany na największych dworcach w kraju, np. w Krakowie, Katowicach, Poznaniu i Gdańsku - mówi DGP Marcin Celejewski, członek zarządu PKP Intercity.

Na Centralnym elektroniczna kolejka obejmie wszystkie 14 kas PKP Intercity (można w nich też kupić bilety Przewozów Regionalnych i Kolei Mazowieckich).

Testowane przez PKP rozwiązanie jest wzorowane na systemie jednej kolejki, który wprowadziła sieć handlowa Carrefour. Eliminuje on sytuacje, kiedy przy kilku kasach kłębią się kolejki, a boczne świecą pustkami.

W 2012 r. PKP Intercity miało 2,1 mld zł wpływów ze sprzedaży biletów, ale zamknęło rok z 9,2 mln zł straty netto. W całym kraju przewoźnik ma 177 kas własnych i 36 agencyjnych. I to właśnie w kasach sprzedaje ponad 78,5 proc. biletów (12,5 proc. przez internet, 7,5 proc. w pociągu, 1,5 proc. w biletomatach, a przez aplikację na smartfona Bilkom - zaledwie 0,05 proc.).

Ruszyła maszyna po szynach ospale

160 km/h i 20 minut spóźnienia - tak zakończyła się pierwsza podróż nazywanego "polskim pendolino" pociągu Impuls 31WE. Koleje Dolnośląskie kupiły go specjalnie do obsługi wyremontowanej trasy Wrocław - Legnica, po której można jeździć 160 km/h. Niestety pociąg po drodze zatrzymał... remont torów.

Kiedy my marzymy chociaż o 160, na świecie standardem staje się podróżowanie 300 km/h. Tak szybko jeździ się między Neapolem a Mediolanem, Brukselą, Paryżem i Londynem, a także Madrytem i Walencją. W Niemczech na całej długości linii tylko pomiędzy Kolonią a Frankfurtem. W Azji 300 km/h pomkniemy pomiędzy Seulem a Pusanem w Korei Płd. Najdłuższą sieć linii, po których pociągi kursują z taką prędkością, mają oczywiście Chiny - razem 2776 km na czterech trasach. Na szybki pociąg zdecydował się nawet Uzbekistan. 250 km/h może mknąć skład pomiędzy Taszkientem a Samarkandą. Ale tylko na 18 z 35 km trasy.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.