Firmy płacą za państwową niemoc
Leasingodawcy naliczają opłaty za informowanie Inspekcji Transportu Drogowego o tym, kto jest posiadaczem pojazdu. Mimo że organ mógłby to ustalić inaczej
Inspekcja Transportu Drogowego, wśród licznych zadań, obsługuje też system ponad 300 fotoradarów oraz kontroluje zautomatyzowany system wnoszenia opłat drogowych. Zarówno w przypadku wykroczeń drogowych, jak i deliktów administracyjnych w postaci nieopłacenia e-myta, odpowiedzialność ponosi osoba, która prowadziła auto. Kto konkretnie? O to GITD pyta właściciela pojazdu: w przypadku aut leasingowanych - bank lub firmę leasingową. Tyle że oni tej informacji nie mają - o tym, kto kierował w danej chwili, wie raczej leasingobiorca. I to jego wskazuje inspekcji firma leasingowa. Ale za każde takie przekazanie danych na żądanie organu obciąża leasingobiorcę opłatą od 50 do 70 zł. Firma korzystająca z samochodu musi ponieść ten koszt nawet, jeśli postępowanie w sprawie wykroczenia skończy się niczym: ani wystawieniem mandatu, ani skierowaniem sprawy do sądu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.