Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Zwiększenie prędkości na torach to impuls dla gospodarki

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Im wolniej, tym drożej. Niska prędkość na torach sprawia, że w Polsce koszt pokonania każdego kilometra przez pociąg towarowy jest nawet trzy razy wyższy niż w Niemczech

W ubiegłym roku PKP Polskie Linie Kolejowe oddały do użytku 1,4 tys. km zmodernizowanych odcinków linii kolejowych. W latach 2011-2013 przybywało co roku ponad tysiąc km wyremontowanych torów. Do tego doliczyć należy odcinki zmodernizowanej sieci trakcyjnej, np. w 2013 r. ponad 700 km.

Na kolei unijna perspektywa 2007-2013 upłynęła głównie pod znakiem modernizacji linii pasażerskich. Potrzeby są wciąż bardzo duże, bo program inwestycyjny złapał poślizg, ale na niektórych szlakach poprawa jest widoczna już dziś. Np. na 80-kilometrowym odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej między Zawierciem i Olszamowicami pociągi Pendolino PKP Intercity mogą się już rozpędzać do 200 km/h. Mimo to na większości odcinków nowy tabor nie może pokazać pełni swoich możliwości.

- Od kilku lat obserwujemy regularny spadek liczby podróżujących pociągami. Żeby odwrócić ten trend, oprócz inwestycji w nowoczesny tabor, konieczne są dalsze inwestycje w infrastrukturę - twierdzi Stanisław Skalski z zarządu Stadler Polska, który kończy dostawy nowoczesnych składów pasażerskich Flirt dla Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. - Dzięki poprawie parametrów linii kolejowych, umożliwiających przejazd z wyższą prędkością, czas podróży ulega skróceniu. Wtedy kolej staje się bardziej konkurencyjna w porównaniu z samochodem i autobusem - podkreśla.

Nowoczesna infrastruktura oznacza również szybsze obiegi pociągów. - To z kolei pozwala przewoźnikom na zwiększenie częstotliwości kursowania pociągów przy zachowaniu tej samej liczby taboru, a to kolejna korzyść dla pasażerów - zauważa Stanisław Skalski.

O ile przewoźnicy pasażerscy na niektórych szlakach mogą już jeździć szybciej, ci towarowi raczej powodów do radości nie mają. Lider rynku PKP Cargo wylicza, że w 2014 r. średnia prędkość handlowa własnych pociągów na torach w Polsce to tylko 22 km/h. PKP PLK podają, że średnia prędkość kursowania pociągów towarowych w naszym kraju to dziś 27 km/h. Niezależnie od tego, którą z tych wartości przyjmiemy za obowiązującą, sytuacja jest niepokojąca. W Niemczech pociągi towarowe jeżdżą po torach ponad dwa razy szybciej niż w Polsce. Dodatkową barierą jest duża liczba spóźnionych prac modernizacyjnych, które ruszają, żeby nadgonić opóźnienia. A w przypadku biznesu kolejowego im wolniej, tym drożej.

- Ta sytuacja oznacza dla nas konieczność angażowania większej liczby taboru i maszynistów. W ubiegłym roku byliśmy zmuszeni podstawić 3 tys. dodatkowych węglarek, żeby w szczycie późnojesiennym obsłużyć przewozy węgla kamiennego - wylicza Adam Purwin, prezes PKP Cargo.

Z powodu barier infrastrukturalnych PKP Cargo musi angażować w przewozy trzy razy więcej środków niż zachodni konkurenci w swoich krajach. - A stawki dostępu do infrastruktury kolejowej w Polsce i tak należą do najwyższych w Europie - przypomina Adam Purwin.

Z danych Urzędu Transportu Kolejowego wynika, że najwięcej przewożą PKP Cargo, DB Schenker, CTL, Lotos Kolej i PKP LHS (w 2014 r. mieli ponad 80 proc. udziału w rynku w transportowanej masie). Na stan infrastruktury narzekają wszyscy.

PKP PLK zapowiadają, że w nowej perspektywie unijnej 2014-2020 linie towarowe mają stać się inwestycyjnym priorytetem.

- Realizuje prace, które mają zapewnić wzrost prędkości kursowania pociągów towarowych, w szczególności na terenie aglomeracji śląskiej, a ponadto większą przepustowość infrastruktury obsługującej porty morskie oraz zwiększenie długości linii z dużym dopuszczalnym naciskiem na oś - mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.

Jak tłumaczy, celem jest uzyskanie na koniec perspektywy 2014-2020 efektu sieci, czyli jak najdłuższych i skorelowanych ze sobą odcinków o parametrach odpowiadających potrzebom klientów kolei.

- Za dwa lata planujemy osiągnąć średnią prędkość kursowania pociągów towarowych 30 km/h, a po 2020 r. 40 km/h - zapowiada Mirosław Siemieniec.

Zarządca torów wyznaczył sobie trzy główne cele. Po pierwsze, chce poprawy dostępu kolejowego do portów morskich i granicy wschodniej (dla tego drugiego celu przygotowany został program rewitalizacji infrastruktury tzw. szerokiego toru). Po drugie, w planie jest likwidacja punktowych ograniczeń prędkości na kluczowych trasach cargo: nadodrzance i magistrali węglowej. Chodzi o zapewnienie jednolitych, stabilnych parametrów eksploatacyjnych na całej długości tych tras. Trzeci element planu PKP to inwestycje w mniejsze linie, które nie są magistralami, ale są ważne z punktu widzenia dostępu do punktów załadunkowych, np. na Śląsku.

Najważniejsze inwestycje na torach towarowych w Polsce

- kluczowe prace rewitalizacyjne dla szybkiego połączenia między tymi miastami trwają na linii Kalety - Kluczbork oraz na odcinku między Kluczborkiem a Ostrzeszowem.

- w 2014 r. PLK zakończyły prace na kolejnych odcinkach tej trasy na terenie województw dolnośląskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego. Trwa przetarg na dokumentację dla przebudowy kolejnego: 26 km torów i sieci trakcyjnej między Chojną a Dolną Odrą. Poprawią się również warunki kursowania składów towarowych m.in. do Świnoujścia.

- trwają prace na trasie kolejowej nr 160 przez stacje Zawiercie, Dąbrowa Górnicza-Ząbkowice i Jaworzno-Szczakowa (w grudniu został oddany do ruchu kolejny odcinek).

- na wykorzystywanej przez przewoźników towarowych linii Wrocław - Wałbrzych - Jelenia Góra spółka PLK za ponad 400 mln zł poprawiła tory i obiekty inżynieryjne. Dzięki temu skrócił się czas przejazdu, a co za tym idzie zwiększyły możliwości wywozu kamienia z Dolnego Śląska. Na lata 2014-2020 kolej przygotowuje na terenie woj. dolnośląskiego także realizację projektów na linii z Wrocławia do Opola przez Czarnowąsy i Jelcz (to towarowy by-pass linii E30 Wrocław - Opole przez Brzeg).

- zarządca infrastruktury zaplanował rewitalizację linii kolejowej nr 131 z Bydgoszczy przez Zduńską Wolę do Chorzowa. Zakres robót przewidzianych na lata 2012-2016 to m.in. przebudowa 153 km toru i 60 obiektów inżynieryjnych. Łączne wydatki przekroczą 325 mln zł. Harmonogram PKP PLK zakłada, że jeszcze w tym roku przewoźnicy towarowi otrzymają lepszą ofertę m.in. na odcinku między Koluszkami a Częstochową. To część ważnej magistrali kolejowej łączącej trójmiejskie porty ze Śląskiem.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.