Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Polskie porty popłynęły na rekord

27 kwietnia 2017
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Gdańsk, Gdynia, Szczecin i Świnoujście z roku na rok poprawiają wyniki przeładunkowe. Czy trend uda się utrzymać? To zależy od koniunktury i sprawności inwestycyjnej państwa

Im większa ilość towarów przeładowywanych w portach, tym większe obroty polskiego handlu zagranicznego. Dlatego gra jest warta świeczki. Port w Gdańsku, który jest liderem na polskim Wybrzeżu, w 2016 r. przeładował w sumie ponad 37 mln ton. To 4 proc. więcej niż rok wcześniej. W Gdańsku największa grupę towarową stanowiły kontenery (36 proc. ogółu przeładunków pod względem masy), a dwie kolejne to paliwa płynne i węgiel. Uwagę zwraca duża dynamika. W ciągu ostatnich sześciu lat Gdańsk miał 12 mln ton przyrostu ładunkowego, co daje prawie 50 proc.

Sąsiednia Gdynia także rośnie. Przez ten port w ubiegłym roku przewinęło się 7,5 proc. towarów więcej niż w roku 2015. W sumie dało to ponad 19 mln ton, co stanowi drugi wynik w historii tego portu, który będzie obchodził w tym roku 95-lecie. Największe wzrosty pojawiły się w ropie i przetworach naftowych. W Gdyni udział tzw. drobnicy (przede wszystkim kontenerów) w ogóle przeładunków jest najwyższy w Polsce - prawie 59 proc. Mimo to przeładunki kontenerów w ub. roku w Gdyni nieznacznie spadły. Powodem jest przekierowanie niektórych ładunków do Portu Gdańsk, co wynika z nowych aliansów między armatorami kontenerowymi.

Przez zespół portów Szczecin - Świnoujście pod wspólnym zarządcą przewinęło się w sumie 24 mln ton ładunków. Prym wiodły paliwa, zboża i drobnica, w czym pomogło m.in. uruchomienie terminali: LNG w Świnoujściu i zbożowego w Szczecinie. W minionym roku utrzymał się tu za to trend spadkowy, jeśli chodzi o przeładunki węgla i rudy. Nie przeszkodziło to jednak zespołowi Szczecin-Świnoujście zrobić drugiego wyniku przeładunkowego w Polsce, czyli za Gdańskiem, a przed Gdynią.

Miniony rok był dla polskich portów przełomowy w kontenerach. Gdańsk, Gdynia i Szczecin po raz pierwszy przeładowały łącznie więcej kontenerów niż porty rosyjskie: Sankt Petersburg, Kaliningrad i Ust-Ługa. Różnica jest na razie niewielka. Ale zdaniem prof. Włodzimierza Rydzkowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego wiele wskazuje na to, że Polska będzie się umacniała jako lider konteneryzacji na Bałtyku. Wśród operatorów ton nadaje DCT Gdańsk, który jest liderem w Polsce - przed BCT Gdynia i GCT Gdynia - a w roku 2016 zakończył budowę nowego nabrzeża, zwiększając swoje możliwości przeładunkowe ponad dwukrotnie - do 3 mln TEU (kontenerów 20-stopowych).

Do wzrostu po polskiej stronie przyczyniła się poprawa potencjału infrastruktury portowej. Ta była możliwa m.in. za sprawą licznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają być kontynuowane w ramach obecnej perspektywy UE. W swoich strategiach zarządy portów zakładają podwojenie wielkości przeładunków w ciągu najbliższych 12 lat. Do 2020 r. chcą wydać na inwestycje łącznie ponad 2,2 mld zł.

- Nasz program inwestycyjny zakłada wydanie do 2020 r. ponad 600 mln zł, z czego 85 proc. ma pochodzić z dotacji UE. Do tego należy doliczyć kwotę ok. 100 mln rocznie w ramach naszego planu inwestycyjno-remontowego - zapowiada zarząd Morskiego Portu Gdańsk.

Lista inwestycji w Gdańsku jest długa. W planach jest m.in. modernizacja i regulacja tzw. toru wodnego w celu poprawy warunków żeglugowych w Porcie Wewnętrznym. Inne zadanie to rozbudowa i modernizacja wewnętrznej sieci drogowej i kolejowej w Porcie Zewnętrznym, która obejmie w sumie sześć km torów i 10 km dróg.

A są też plany bardziej dalekosiężne. Pod koniec marca minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk przedstawił koncepcję budowy Portu Centralnego. Zakłada ona powstanie w porcie kolejnych głębokowodnych terminali do obsługi największych statków wchodzących na Bałtyk i obsługi chłonnych rynków Europy Środkowo-Wschodniej. Koncepcja została wpisana do strategii rozwoju Portu Gdańsk do 2027 r.

Do inwestycji w rozwój gotowy jest też Zarząd Morskiego Portu Gdynia, który w latach 2016-2018 planuje wydać na ten cel prawie 635 mln zł. Jak podaje ZMP Gdynia, kluczową w najbliższych latach budową będzie pogłębienie toru podejściowego i akwenów wewnętrznych do głębokości 16 m.

W Szczecinie i Świnoujściu planowane do 2020 r. inwestycje są warte ok. miliarda złotych. Priorytetem będzie budowa nabrzeży głębokowodnych. Miejscowy Urząd Morski będzie kontynuował pogłębianie toru wodnego Świnoujście-Szczecin i toru podejściowego do portu wewnętrznego w Świnoujściu. W latach 2018-2019 zarząd portów obiecuje też dostosowanie terminalu promowego w Świnoujściu do obsługi kontenerów.

Poprawa dostępności polskich portów jest jednym z priorytetów Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB). PKP Polskie Linie Kolejowe mają do 2023 r. zainwestować w infrastrukturę portową ponad 4 mld zł. Przykładowo w rejonie portu w Gdańsku modernizacja PKP obejmie 70 km torów i rozjazdów. Dla Gdyni PLK szykują m.in. elektryfikację odcinka linii 201 Maksymilianowo - Trójmiasto. A na kolejowych dojazdach do Szczecina i Świnoujścia, czyli m.in. linii CE59 (tzw. Nadodrzance) przebudowanych ma zostać ok. 160 km torów.

Z kolei GDDKiA od lat inwestuje m.in. w trasy S7 i A1, czyli dojazdy do Trójmiasta, i S3 do Szczecina. Nie wiadomo za to, czy wszystkie drogi planowane w rejonie portów powstaną. MIB zaplanował, że np. trasa S6 z Koszalina do Trójmiasta razem z Obwodnicą Metropolitalną Trójmiasta oraz S3 między Wolinem i Świnoujściem znajdą się w zaktualizowanym programie budowy dróg do 2023 r. na liście rezerwowej.

@RY1@i02/2017/082/i02.2017.082.21400040d.801.jpg@RY2@

Przeładunki w największych portach w Polsce

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

@KonradMajszyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.