Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak szkoły powinny przygotować się na przyjęcie sześciolatków

10 sierpnia 2011

EDUKACJA - Od września przyszłego roku wszystkie placówki szkolne będą musiały zadbać, aby w klasach dla uczniów w wieku sześciu lat były kąciki zabaw oraz krzesła i stoliki dopasowane do ich wzrostu. Dzieci powinny też mieć zapewnione odpowiednie place zabaw. W klasach nie powinno się uczyć więcej niż 26 podopiecznych

Jeszcze tylko w tym roku od rodziców będzie zależało, czy ich sześciolatek trafi do przedszkola, czy też szkoły. Natomiast od września 2012 r. do placówki szkolnej będą musiały uczęszczać wszystkie dzieci, które w danym roku szkolnym ukończą sześć lat.

To oznacza, że obowiązek szkolny będzie rozpoczynał się z początkiem roku szkolnego, w roku kalendarzowym, w którym dziecko skończy sześć lat. Trwać ma do ukończenia gimnazjum, nie dłużej jednak niż do pełnoletności ucznia (czyli ukończenia 18 lat). Objęcie nauką o rok młodszych podopiecznych ma wyrównywać ich edukacyjne szanse.

Już za rok razem z dziećmi sześcioletnimi naukę w szkole mogą rozpocząć pięciolatkowie, pod warunkiem jednak że zostanie wykazana ich psychofizyczna dojrzałość, którą potwierdza poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Decyzję o ich przyjęciu ostatecznie podejmie dyrektor szkoły po zasięgnięciu opinii tej poradni.

W roku szkolnym 2011/2012, na wniosek rodziców wspomnianym obowiązkiem może być objęte dziecko, które w danym roku kalendarzowym skończy sześć lat. Dyrektor publicznej szkoły może przyjąć do niej sześciolatka, jeżeli pozwalają na to warunki organizacyjne szkoły. Oznacza to, że jeśli samorządy nie będą miały środków finansowych na przygotowanie placówki szkolnej do nauki sześciolatków, to dyrektorzy odmówią rodzicom przyjęcia takich podopiecznych.

Trzeba pamiętać, że od odmownej decyzji dyrektora szkoły, który uzna, że jego placówka nie jest przygotowania na naukę sześciolatków, rodzicowi nie przysługuje odwołanie.

Rodzic może wystąpić o przyjęcie dziecka do pierwszej klasy nawet po rozpoczęciu roku szkolnego. Trzeba jednak pamiętać, że sześciolatek może zostać zapisany do szkoły, gdy wcześniej objęty był wychowaniem przedszkolnym (uczęszczał do przedszkola). Jeśli ten warunek nie został spełniony, rodzic musi zdobyć zaświadczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Zachowanie powyższych warunków nie oznacza jeszcze przyjęcia dziecka do pierwszej klasy szkoły podstawowej. O tym ostatecznie decyduje jej dyrektor. Jeśli uzna, że szkoła jest nieprzygotowana na przyjęcie sześciolatków, rodzic będzie musiał szukać miejsca w innej placówce szkolnej. Należy zaznaczyć, że od września 2012 roku do szkoły obowiązkowo trafią sześcio- i siedmiolatki. Rok wcześniej wszystkie dzieci w wieku pięciu lat będą musiały uczęszczać do przedszkola.

Na dostosowanie szkół do realizacji nowego zadania samorządy mogą się ubiegać o pomoc finansową z budżetu państwa m.in. z programu Radosna szkoła. Program ten zakłada wspieranie organów prowadzących publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe oraz ogólnokształcące szkoły muzyczne I stopnia w tworzeniu odpowiednich warunków do aktywności ruchowej najmłodszych uczniów.

Zanim taka pomoc trafi do szkół, wojewoda powiadamia gminy o możliwości ubiegania się o środki na dostosowanie szkół na przyjęcie sześciolatków. Te muszą następnie sporządzić wniosek i przedstawić swoje zapotrzebowania, począwszy od pomocy dydaktycznych, a kończąc na utworzeniu placu zabaw.

Wszystkie szkoły podstawowe mogą się natomiast starać o dotację na zakup pomocy dydaktycznych dla miejsc zabaw w placówkach. W szkole z liczbą uczniów do 69 pomoc ta wynosi 6 tys. zł, a powyżej 70 uczniów - maksymalnie 12 tys. zł. Jeżeli szkoła chce utworzyć lub zmodernizować plac zabaw, może liczyć na dofinansowanie w wysokości od 63 tys. zł do 115 tys. zł.

Warunkiem otrzymania tych pieniędzy jest wkład własny organów szkół, który musi wynieść 50 proc. kosztów inwestycji. Na podobnych zasadach placówki mogą występować o zwrot kosztów zakupu pomocy dydaktycznych lub utworzenia placu zabaw, jeżeli ich koszty zostały lub zostaną poniesione od 1 stycznia 2009 r. do 10 października 2013 r.

Na przygotowanie wszystkich placówek szkolnych do przyjęcia sześciolatków pozostał tylko rok.

Dzieciom, które trafią do szkoły, trzeba stworzyć też odpowiednie warunki do nauki. Samorządy muszą podzielić przeznaczone dla nich sale na dwie części. W jednej z nich (wyposażonej w tablicę, stoliki itp.) mają się odbywać zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, w drugiej (odpowiednio do tego przystosowanej, wyposażonej m.in. w dywaniki lub materace) dzieci powinny móc się bawić i odpoczywać. Szkoły mogą być też przejęte do prowadzenia przez rodziców.

Atrakcyjność i użyteczność sal uzależniona jest od pomysłu nie tylko dyrektora, nauczycieli, ale również rodziców. Ministerstwo Edukacji Narodowej zaleca w przygotowanych przez siebie wytycznych wyposażenie sal w pomoce dydaktyczne i przedmioty potrzebne do zajęć, sprzęt audiowizualny, komputery z dostępem do internetu, ale co również jest bardzo ważne, w gry i zabawki dydaktyczne, kąciki tematyczne, biblioteczkę itp. Wskazane jest, aby nauczyciel wykorzystywał wolną część sali do przeprowadzania zajęć, przy których uczeń nie musi siedzieć przy stoliku.

Samorząd musi się też liczyć z przystosowaniem szatni i łazienek do wzrostu najmłodszych dzieci. Szkoły muszą zadbać o wydzielenie dla sześciolatków oddzielnych korytarzy. Takie rozwiązanie ma ograniczyć wpływ hałasu panujący w czasie przerw wśród starszych uczniów.

Szkoły publiczne mogą być przekazywane przez samorządy osobom fizycznym i prawnym. Mogą to być więc też stowarzyszenia rodziców. Powierzyć do prowadzenia można tylko małe szkoły do 70 uczniów. Od wejścia w życie nowelizacji ustawy o systemie oświaty, tj. od 22 kwietnia 2009 r., placówki oddane stowarzyszeniom mają zagwarantowaną ciągłość finansowania z budżetu. Dzięki temu szkoły nie muszą być likwidowane, aby mogły być ponownie prowadzone, tym razem już przez rodziców. Dlatego gdy gminy nie stać na utrzymanie małej placówki szkolnej, (bo koszt jej utrzymania wzrasta np. ze względu na niewielką liczbę uczniów), może przekazać ją stowarzyszeniu.

Najlepszym rozwiązaniem jest utworzenie dla najmłodszych podopiecznych sal na oddzielnym piętrze. Gminy muszą też zadbać o utworzenie przyszkolnych ogródków zabaw wyłącznie dla najmłodszych - na wzór funkcjonujących w przedszkolach. W placówce, gdzie uczą się sześciolatki, powinna być też stołówka i zapewniona możliwość korzystania z ciepłych posiłków.

Od września wszystkie szkoły muszą zapewniać uczniom dostęp do ciepłej wody. Tym bardziej powinna ona być dostępna w tych placówkach oświatowych, do których trafią sześciolatki.

W całym kraju wymogu tego wciąż nie spełnia kilkaset placówek. Do tej pory inspektorzy sanitarni mogli tylko zwracać uwagę na te nieprawidłowości. Po wakacjach szkoły muszą liczyć się z karami, jeśli dostępnej w łazienkach nie będzie ciepłej wody. Za niedostosowanie się do tego wymogu placówka może zostać zamknięta lub zapłacić karę. Z powodu braku odpowiednich środków samorządy odkładają decyzje o przystosowaniu szkół na ostatnią chwilę.

Warto więc zaznaczyć, że zgodnie z art. 5 ust. 7 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty za działalność szkoły lub placówki, w szczególności za zapewnienie warunków ich działania, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki odpowiada organ je prowadzący.

Kolejny obowiązek, jaki został nałożony na samorządy, dotyczy organizacji zajęć z uczniami najmłodszych klas szkoły podstawowej. Określone zostały wskazania dotyczące organizowania zajęć z uczniami klas I - III. Zaleca się w nich, aby oddziały liczyły nie więcej niż 26 osób.

Rodzice, którzy zdecydują się na posłanie sześciolatków do szkoły, mają też prawo do tego, aby organ prowadzący szkołę zapewnił im bezpłatny dowóz do oddalonej placówki. Jeśli droga ucznia pierwszej klasy z domu do najbliższej szkoły podstawowej przekracza trzy kilometry, obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu ucznia.

Rodzice nie mają żadnego wypływu na decyzję organu prowadzącego szkoły co do łączenia klas sześciolatków ze starszymi o rok. O tym decyduje gmina i dyrektor szkoły. Jeśli np. brakuje środków na dodatkowe oddziały i powierzchni lokalowej w szkole, rodzice nie mogą wymusić utworzenia nowych klas. W tym roku łączenie roczników będzie nieuniknione, zwłaszcza w tych placówkach, w których rodzice niechętnie posyłają sześciolatków do szkoły. Ze względu na różnice dojrzałości, które obserwuje się zarówno między dziećmi siedmioletnimi, jak i sześcioletnimi możliwe jest tworzenie klas złożonych z samych młodszych dzieci.

W przypadku gdy rodzice zdecydują się we własnym zakresie na dowożenie dziecka do szkoły, gmina zobowiązana jest zwrócić koszty przejazdu. Może też zaproponować rodzicom zwrot kosztów przejazdu podopiecznego i opiekuna środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Art. 5 ust. 7, art. 14 ust. 1, art. 14a ust. 1 - 4 oraz art. 15 i 16 ust 1 i 2 ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Załącznik nr 2 do rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz.U. z 2009 r. nr 4, poz. 17).

Par. 1 rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 18 października 2010 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz.U. nr 215, poz. 1408).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.