Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak i kto może bronić szkoły przed zamknięciem przez samorząd

23 stycznia 2012

Rodzice, nauczyciele oraz oświatowe związki zawodowe mogą wnioskować do gminy o odstąpienie od likwidacji placówki. A wskazanie błędów w procedurze może opóźnić wykonanie decyzji

Czy każdą szkołę można przekazać rodzicom?

@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.18300150f.815.jpg@RY2@

Ustawa o systemie oświaty możliwość przejęcia szkoły przez stowarzyszenie rodziców przewiduje tylko w przypadku szkół, w których uczy się do 70 uczniów. Nie można więc przekazać szkoły stowarzyszeniu, jeśli podopiecznych jest więcej. Wtedy, aby organizacja taka mogła ją poprowadzić na nowo, gmina musi zlikwidować szkołę. Trzeba jednak wskazać, że wówczas taka szkoła stowarzyszeniowa utworzona po likwidacji przez cztery miesiące (od września do grudnia) nie może liczyć na wsparcie z budżetu państwa - subwencję oświatową. W przypadku szkół do 70 uczniów samorząd może zdecydować się na przekazanie szkoły osobom fizycznym lub prawnym niebędącym jednostkami samorządu terytorialnego. Tak więc może to być stowarzyszenie rodziców powołane np. w celu zachowania określonej szkoły. Przejęcie takie następuje na podstawie uchwały rady gminy lub powiatu. Nie musi ono nastąpić z dniem rozpoczęcia roku szkolnego (1 września).

Trzeba zaznaczyć, że przekazane szkoły nadal będą publiczne, bezpłatne i dostępne dla wszystkich uczniów. W przypadku gdy okaże się, że szkoła prowadzona przez stowarzyszenie wykonuje swoje obowiązki niezgodnie z przepisami ustawy o systemie oświaty, gmina może taką placówkę mu odebrać. Stowarzyszenie również, jeśli samo uzna, że nie radzi sobie z prowadzeniem szkoły, może ją samorządowi zwrócić. Ten zaś nie będzie mógł odmówić jej przyjęcia. Stowarzyszenie, które poprowadzi szkołę, nie będzie musiało zatrudniać nauczycieli na podstawie Karty nauczyciela. Wystarczy zwykła umowa o pracę. Jest to mniej korzystne dla zatrudnionych, gdyż karta daje im np. większą ochronę przed zwolnieniem czy dodatkowe prawa socjalne. Pedagog zatrudniony na podstawie umowy o pracę może też pracować więcej godzin, może też z nim być zawierana umowa na czas określony, wyłączający wakacje z okresu zatrudnienia.

Nauczyciele przejmowanej placówki mogą, w terminie trzech miesięcy od uzyskania informacji o przekazaniu szkoły, złożyć oświadczenie o odmowie przejścia do pracy w nowych okolicznościach. W dniu przejęcia placówki stowarzyszenie musi na piśmie zaproponować nauczycielom nowe warunki pracy i płacy. Powinno przy tym wskazać co najmniej siedmiodniowy termin na złożenie przez pedagogów oświadczenia o przyjęciu lub odmowie zaproponowanych warunków. W razie decyzji negatywnej stosunek pracy z nauczycielem zostanie rozwiązany po upływie trzech miesięcy.

Podstawa prawna

Art. 5 ust. 5g ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Czy gmina musi pomóc dzieciom z likwidowanej szkoły

@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.18300150f.816.jpg@RY2@

Samorządy, zamiast utrzymywać szkoły, gdzie w klasach znajduje się po kilku uczniów, łączą kilka placówek i proponują rodzicom dowóz do większych szkół. Te jednostki są często lepiej wyposażone. Gmina taki dowóz i tak musi zapewniać uczniom niepełnosprawnym, którzy objęci są kształceniem specjalnym, oraz dzieciom i młodzieży upośledzonej umysłowo w stopniu głębokim - na zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze. Dzieci i młodzież z upośledzeniem umysłowym ze sprzężonymi niepełnosprawnościami mają również prawo do bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do ośrodka umożliwiającego im realizację obowiązku szkolnego i nauki, ale tylko do 25. roku życia. O zapewnieniu środka transportu uczącym się decyduje gmina, ale musi uwzględnić odległość, jaką dziecko ma pokonać z domu do szkoły. Jeśli droga ucznia pierwszej klasy szkoły podstawowej z domu do najbliższej szkoły podstawowej przekracza trzy kilometry, obowiązkiem samorządu jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu dziecka. W przypadku gdy rodzice zdecydują się we własnym zakresie na dowożenie dziecka do szkoły, gmina zobowiązana jest zwrócić koszty przejazdu. Może też zaproponować rodzicom zwrot kosztów przejazdu dziecka i opiekuna środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice. Samorząd nie może jednak proponować dowozu, jeśli odległość jest mniejsza niż określona w przepisach oświatowych, bo może się narazić ze strony regionalnej izby obrachunkowej na zarzut niegospodarności. Tym bardziej że przepisy nie dają radzie gminy takiego upoważnienia. Resort Edukacji Narodowej w ubiegłym roku pracował nad zmianami, które miały pozwolić samorządom samodzielnie decydować o dowożeniu dzieci, gdy odległość jest niższa niż obowiązek wynikający z ustawy (nie zostały one jeszcze przyjęte). Wprowadzenie takiego rozwiązania byłoby uzasadnione, bo np. na terenach górzystych nawet przemierzenie przez dziecko ponad 1 kilometra drogi do szkoły może stwarzać problemy.

Podstawa prawna

Art. 14a ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Czy można łączyć szkoły tego samego typu

@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.18300150f.817.jpg@RY2@

Obecnie przepisy nie zabraniają tworzenia oddziałów przedszkolnych przy szkołach podstawowych czy gimnazjów przy liceach, ale nie wolno łączyć ze sobą w zespół dwóch przedszkoli lub szkół tego samego typu, np. podstawówki z podstawówką. Ministerstwo Edukacji Narodowej w ubiegłym roku w projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty dopuszczało taką możliwość, jednak zmiany nie weszły w życie. Projekt zakładał też, że szkoły i placówki oświatowe mogą łączyć się w grupy na podstawie decyzji samorządów. Aktualnie jedna gmina lub kilka ma prawo utworzyć szkołę np. przedszkolno-podstawową lub gimnazjalno-licealną. Grupą taką zarządza dyrektor wyłoniony w konkursie. W pracy mają mu pomagać koordynatorzy indywidualnych potrzeb uczniów. Do tego rozwiązania ponownie powrócono w projekcie nowelizacji ustawy o finansach publicznych. Aktualnie trwają konsultacje resortowe. Zmiany mogą więc wejść w życie.

Podstawa prawna

Art. 62 ust. 1 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Czy rodzice mogą podważyć decyzję o zamknięciu szkoły

@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.18300150f.818.jpg@RY2@

Gminy często popełniają błędy w procedurze likwidacyjnej szkół. Rodzice czy też oświatowe związki mogą zablokować plany organu prowadzącego. Przy likwidacji trzeba zwrócić się o opinię do kuratorium i związków zawodowych. W przypadku tych ostatnich muszą to być organy reprezentatywne związków. Nie wystarczy powiadomić np. Związku Nauczycielstwa Polskiego, lecz trzeba też Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, w skład którego wchodzi ZNP. Niezachowanie tej procedury może udaremnić likwidację placówki. Często też gminy nieskutecznie powiadamiają o zamiarze zamknięcia placówki. Nie spełnia tego wymogu zorganizowanie zebrania i przekazanie na nim takiej informacji. Powiadomienie o zamiarze likwidacji powinno zostać dokonane do końca lutego. Nawet minimalny błąd gminy może być skutecznie wykorzystany przez oświatowe związki w sądzie. W efekcie skutkuje to unieważnieniem uchwały o likwidacji. A cały proces likwidacji trzeba na nowo powtarzać w kolejnym roku.

Podstawa prawna

Art. 5l, 53 i 54 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Czy liczebność klas może zablokować likwidację szkoły

@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.18300150f.819.jpg@RY2@

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zdecydowało się na określenie w przepisach górnej granicy liczebności klas. To wiązałoby się ze zmianą naliczania subwencji oświatowej i dodatkowymi kosztami dla budżetu państwa. Decydują o tym samodzielnie samorządy. Trzeba jednak zaznaczyć, że w klasach I - III szkoły podstawowej powinno się uczyć nie więcej niż 26 uczniów. Taka sugestia dla organów prowadzących szkołę jest zawarta w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej z 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz.U. z 2009 r. nr 4, poz. 17). Dla starszych klas brak jest podobnych zaleceń. Nie ma więc przeszkód, aby w klasach uczyło się więcej uczniów. Resort edukacji w tym zakresie dał samorządom wolną rękę w decydowaniu o liczbie uczniów w poszczególnych klasach. Tak więc im mniej jest oddziałów, tym bardziej szkoła może zmniejszyć zatrudnienie.

Podstawa prawna

Art. 5 ust. 7 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Czy z likwidacją można poczekać na sześciolatki

@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.18300150f.820.jpg@RY2@

Rodzicie mogą się już teraz włączyć w kampanię na rzecz tego, aby sześciolatki trafiały do szkół, a nie przedszkoli. Takie rozwiązanie sprawi, że więcej dzieci będzie się w niej uczyć, a co za tym idzie będą liczniejsze oddziały. Tym bardziej że obniżenie obowiązkowego wieku szkolnego do sześciu lat jest nieuniknione. Obecnie, zgodnie z przepisami przewidziany jest on na 1 września 2012 r. Sejm pracuje jednak nad rządową nowelizacją ustawy, która ten obowiązek wydłuży od dwa lata (do 1 września 2014 r.). Do tego czasu, na wniosek rodziców obowiązkiem szkolnym może być objęty sześciolatek, ale nie musi. Dyrektor publicznej szkoły może przyjąć takie dziecko, jeżeli pozwalają na to warunki organizacyjne placówki. Ze względu na zasady podziału subwencji budżetowej (jest ona udzielana na ucznia) warto, aby rodzice wcześniej posyłali dzieci do szkoły. Jest to uzasadnione tym bardziej, że jeśli sześciolatek trafia do przedszkola, to gmina nie otrzymuje pieniędzy z budżetu. A to oznacza dla niej dodatkowe wydatki. Natomiast im więcej sześciolatków w szkołach, tym wyższa jest subwencja budżetowa.

Podstawa prawna

Art. 80 ust. 2 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Czy można wystąpić o wsparcie na utrzymanie szkoły

@RY1@i02/2012/015/i02.2012.015.18300150f.821.jpg@RY2@

Resort edukacji narodowej co roku tworzy specjalną rezerwę celową, z której środki trafiają m.in. na remont szkół. Wystarczy, że gmina zwróci się do ministerstwa o udzielenie wsparcia na modernizację obiektu.

Samorządy mogą również ubiegać się o pieniądze z budżetu na przystosowanie placówek do przyjęcia sześciolatków. Ma im w tym pomagać rządowy program Radosna Szkoła. Program zakłada wspieranie organów prowadzących publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe oraz ogólnokształcące szkoły muzyczne I stopnia w tworzeniu odpowiednich warunków do aktywności ruchowej najmłodszych uczniów.

Zanim taka pomoc trafi do zainteresowanych, wojewoda powiadamia gminy o możliwości ubiegania się o środki na dostosowanie szkół na przyjęcie sześciolatków. Te muszą następnie sporządzić wniosek i przedstawić swoje zapotrzebowania, począwszy od pomocy dydaktycznych, a kończąc na utworzeniu placu zabaw. Zanim sześciolatki przyjdą do szkoły, trzeba stworzyć im warunki do nauki.

Samorządy muszą m.in. podzielić przeznaczone dla podopiecznych sale na dwie części. W jednej z nich (wyposażonej w tablicę, stoliki itp.) mają się odbywać zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, a w drugiej (odpowiednio do tego wyposażonej, m.in. w dywaniki lub materace) dzieci powinny móc się bawić i odpoczywać.

Podstawa prawna

Art. 90u ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.).

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.