Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pandemia uwypukliła problemy oświaty

19 sierpnia 2020

G dy zaczynałem swoją pracę w 2010 r. na stanowisku wójta gminy Płużnica, największą pozycją w budżecie gminy była oświata. Wiedziałem, że uporządkowanie tego obszaru w zakresie finansów jest kluczowe. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że jako wójt niewiele mogę zrobić. Moja rola sprowadzała się do negocjacji z dyrektorami szkół zapisów arkusza organizacyjnego na nowy rok szkolny i w ten sposób kontrolowania wydatków na oświatę oraz do przeprowadzaniu modernizacji budynków szkolnych. Postanowiłem to zmienić, niestety proces zmian zatrzymała pandemia koronawirusa. Podjęte przez rząd decyzje sprawiły, że szkoły w całej Polsce z dnia na dzień stały się ośrodkami kształcenia zdalnego. Zacznijmy jednak od początku.

wójt gminy Płużnica

Przed 10 laty praktycznie na wszystkich spotkaniach samorządowców słyszałem narzekania na istniejący system, szczególnie na Kartę nauczyciela i niewystarczającą wysokość subwencji oświatowej. Wśród wójtów i burmistrzów powszechne było przekonanie, że najważniejsze decyzje dotyczące oświaty zapadają w Ministerstwie Edukacji Narodowej, bez naszego udziału, a odpowiedzialność za proces dydaktyczny w szkole to domena kuratorium oświaty. Dyrektorzy szkół narzekali z kolei, na zbyt dużo biurokratycznych obowiązków i brak elastyczności w doborze kadry nauczycielskiej. Nauczycielom natomiast nie podobała się zbyt rozbudowana podstawa programowa, co ich zdaniem sprawiało, że ciągle musieli gonić z materiałem, aby przerobić go w całości. To, co działo się w szkołach, często budziło moją frustrację, ale nic nie mogłem z tym zrobić, gdyż nie miałem możliwości zmiany systemu.

Czarę mojej goryczy przelała reforma oświaty rozpoczęta w 2017 r. Nie potrafiłem zrozumieć, po co jest ona wdrażana, jakie są prawdziwe intencje polityków forsujących tę zmianę i dlaczego nikt nie pyta o zdanie uczniów, rodziców, nauczycieli, dyrektorów i samorządowców? Pomysł zburzenie struktury budowanej przez wiele lat, kosztem wysokich nakładów pracy i środków finansowych, budził mój głęboki sprzeciw. Był on tym większy, że to ogromne zamieszania organizacyjne nie niosło za sobą żadnego pomysłu na jakościową zmianę systemu edukacji.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.