Łatwiejsza matura, również rozszerzona, zachęca do zdawania
Pandemiczne poluzowanie skusiło starsze osoby bez egzaminu dojrzałości albo poprawiające słabe wyniki. Dyrektorzy: powrót do szkół pomógłby uczniom
‒ Mamy wysyp zgłoszeń, nawet od osób urodzonych w latach 70. – mówi kierowniczka wydziału matur w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie. Liczba zainteresowanych powtórnym podejściem do matury wzrosła tu dwukrotnie. Powód? Tegoroczne ułatwienia. Podobne spostrzeżenia mają pracownicy Okręgowej Komisji w Jaworznie, która jest odpowiedzialna za organizacje egzaminów na terenie woj. śląskiego. Tutaj słychać, że rekordy popularności bije matematyka.
Z danych zebranych przez DGP z okręgowych komisji egzaminacyjnych i szkół wynika, że mimo braku konieczności zdawania w tym roku rozszerzonego sprawdzianu, odsetek chętnych do pisania takiego egzaminu jest podobny jak przed rokiem. Uczniów jest mniej ze względu na demografię (rocznik 2002 r. liczy ok. 354 tys. osób, z kolei urodzonych w 2001 r. było niemal 370 tys.), a tych, którzy wybrali rozszerzenie – nadal wielu. Na przykład z danych OKE w Warszawie, odpowiedzialnej za egzaminy mazowieckie, wynika, że tylko 12 proc. osób, które będą po raz pierwszy podchodzić do matury, zrezygnowało z rozszerzenia. Dane gdańskiej komisji pokazują, że chęć do rozszerzenia zgłosiło 58,9 tys. wobec 61,5 tys. przed rokiem. W łódzkiej komisji jest o ok. 2 tys. mniej chętnych. Proporcje są więc podobne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.