Kto podejmie decyzję dobrą dla uczniów?
Zgodnie z prawem wybór podręcznika jest decyzją nauczyciela. I choć wszyscy się co do tego zgadzają, wcale to nie ułatwia wyboru, z czego uczyć historii i teraźniejszości
– W przepisach regulujących swobodę doboru metod nauczania jest mowa o wyborze spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników, a my tego wyboru nie mamy. Bo jak dotąd MEiN dopuścił tylko jedną książkę do HiT autorstwa prof. Roszkowskiego – mówią DGP dyrektorzy i przyszli nauczyciele nowego przedmiotu historia i teraźniejszość. Między innymi dlatego w resorcie trwają intensywne działania, by dopuścić drugi podręcznik, wydawnictwa WSiP. – W moim przekonaniu nastąpi to w bardzo krótkim czasie – mówił na ostatniej konferencji minister edukacji Przemysław Czarnek.
Z sondy zrobionej na prośbę DGP przez Ogólnopolskie Forum Oświatowe Nauczycieli i Dyrektorów wynika z kolei, że blisko 67 proc. pytanych nauczycieli zamierza w obecnej sytuacji wykorzystywać materiały przygotowane samodzielnie. Około 33 proc. stawia na opracowanie autorstwa prof. Roszkowskiego. Jednocześnie 56 proc. ocenia, że przepisy gwarantują im w tym wyborze samodzielność.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.