Uczeń gorzej widoczny
System edukacji wyklucza dzieci z niepełnosprawnościami, a edukacja włączająca to slogan – piszą ich opiekunowie do MEN. Proszą o spotkanie. Resort jest na „tak” i mówi o audycie działań poprzedników
„Większość naszych dzieci w procesie rekrutacji została odrzucona przez szkoły z powodu niepełnosprawności. Chcemy zapobiec takim sytuacjom w przyszłości” – pisma tej treści trafiły do minister edukacji Barbary Nowackiej oraz Izabeli Ziętki, która w resorcie odpowiada m.in. za edukację włączającą. Autorami są rodzice uczniów z niepełnosprawnościami. Proszą o pilne spotkanie. – Chcemy konkretnego planu na edukację włączającą. Zdajemy sobie sprawę, że to zadanie rozpisane na lata, ale dzieci nie można dłużej wykluczać – apelują.
Izabela Ziętka zapewnia, że problem dostrzega. – Na pewno spotkam się ze środowiskiem rodziców i opiekunów, ale także z nauczycielami pracującymi w edukacji specjalnej, by wspólnie znaleźć rozwiązanie – mówi DGP. I dodaje, że trwa audyt projektów, które w zakresie edukacji włączającej były bądź są realizowane w ministerstwie. – Potrzebujemy włączającego systemu kształcenia, dostępnego równolegle w oświatowych placówkach specjalnych, integracyjnych i ogólnodostępnych, a wybór powinien być dokonany zawsze z zachowaniem zasad pedagogiki inkluzyjnej i poszanowaniem woli rodzica, ucznia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.