Polska Komisja „Interpretacyjna”?
W publikacji „Co dalej z Polską Komisją Akredytacyjną” (DGP 154/2024) pani mec. dr Monika Kwiecień-Miland stawia pytania o docelowy model funkcjonowania tej instytucji. Porusza m.in. ważne problemy zasadności sądowo-administracyjnej odpowiedzialności PKA za jej opinie czy pożądanego profilu ekspertów. Moim zdaniem bliższego naświetlenia wymaga także problem jednoznaczności, precyzji i koherencji wymagań, jakich spełnienie po stronie uczelni weryfikuje PKA. A jest to kluczowe także z uwagi na obniżanie ryzyk korupcjogenności mechanizmów opiniowania przez PKA.
Związanie (się) ministra a prawo skargi do sądu
Fundamentem regulacji administracyjnych powinna być jednoznaczność wymogów, których spełnienie daje możliwość podjęcia i prowadzenia danego rodzaju działalności. Ustawa z 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 742 ze zm.) nakazuje poprzedzić opinią PKA decyzję ministra w sprawie pozwolenia na utworzenie studiów. Teoretycznie opinia nie wiąże ministra, ale w praktyce i w deklaracji ma być inaczej. Podczas wystąpień medialnych minister Dariusz Wieczorek zapewnił, że dopóki będzie kierował resortem nauki i szkolnictwa wyższego, dopóty w przypadku negatywnej opinii PKA nie będzie zgody na utworzenie nowego kierunku studiów w Polsce.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.