Uchwała SN po myśli nauczycieli
Jeśli nauczyciel pracuje więcej niż 40 godzin w tygodniu, należy mu wypłacić dodatkowe pieniądze bądź przyznać czas wolny – uchwalił wczoraj Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów
To doskonała wiadomość dla 740 tys. pedagogów aktywnych zawodowo. Przede wszystkim tych, których dyrektorzy obarczają dodatkowymi zadaniami lub często wysyłają na wycieczki z dziećmi. SN uznał, że jeśli nauczyciel przekroczy sztywną tygodniową normę czasu pracy z art. 42 ust. 1 Karty nauczyciela, należy zastosować odpowiednio przepisy kodeksu pracy o godzinach nadliczbowych. – A te przecież są odpłatne – mówi Urszula Woźniak, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Nauczyciel nie jest wolontariuszem, ani tym bardziej niewolnikiem – dodaje.
Prawnicy przewidują, że w tym przypadku raczej nie wchodzi w grę rekompensata czasem wolnym, bo nauczycieli jest po prostu za mało. – Szkoły zaleje fala wniosków o wypłatę wynagrodzenia nawet za trzy lata wstecz, jeśli oczywiście nauczyciele będą w stanie wykazać, że pracowali nadliczbowo. W razie odmowy, spory zakorkują wokandy sądowe – prognozuje Andrzej Radzisław, radca prawny z Kancelarii Goźlińska, Petryk i Wspólnicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.