Nauczyciele karani za sprawy z życia prywatnego
Zmiana władzy nie zmieniła praktyki szerokiej interpretacji pojęcia uchybienia godności nauczyciela przez komisje dyscyplinarne
Za rządów Prawa i Sprawiedliwości szybko wzrosła liczba postępowań dyscyplinarnych wobec nauczycieli. W interpelacjach posłowie pytali, czy ma to związek z szerszą interpretacją pojęcia uchybienia godności nauczyciela – bo za to oprócz niewypełniania obowiązków można wymierzyć karę dyscyplinarną. Po zmianie władzy, mimo apeli środowiska, liczba wszczynanych postępowań pozostała na wysokim poziomie.
Poprzednie kierownictwo resortu edukacji tłumaczyło w odpowiedziach na interpelacje, że do uchybiania godności są zaliczane „zachowania sprzeczne z ogólnie przyjętymi normami społecznymi (agresja, używanie wulgaryzmów), polegające na łamaniu przepisów prawa, zarówno przepisów karnych (fałszowanie dokumentów), jak i przepisów z zakresu prawa pracy (mobbing)”. Dalsze interpretacje MEN zakładały jednak, że dotyczy to także życia prywatnego. „Sytuacje, w których otoczenie nauczyciela, tj. inni nauczyciele (współpracownicy), rodzice (opiekunowie prawni) czy uczniowie, negatywnie odbiera zachowania nauczyciela, powinny być indywidualnie badane i oceniane przez wskazane ustawowo organy” – twierdziło MEN.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.