Uczelnie będą kształcić na zamówienie pracodawców
Organizacje publiczne, społeczne i gospodarcze będą współtworzyć programy kierunków studiów o profilu zawodowym, pomagać w prowadzeniu zajęć oraz oceniać efekty procesu dydaktycznego. Tak wynika z założeń reformy zarządzania szkolnictwem wyższym, przedstawionych przez resort nauki i szkolnictwa wyższego.
- Zależy nam na jak najlepszej współpracy z pracodawcami, tak aby proces kształcenia był powiązany z gospodarką i rynkiem pracy - tłumaczy prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Dlatego m.in. rząd chce, aby pracodawcy wspólnie ze szkołami wyższymi kształcili przyszłych absolwentów lub zamawiali prowadzenie zajęć na poszczególnych kierunkach.
Zmienią się także zasady finansowania uczelni. Szkoły nadal będą otrzymywać dotację stacjonarną, statutową oraz na pomoc materialną dla studentów. Wszystkie pozostałe środki będą jednak przyznawane w drodze konkursów. Wysokość dotacji statutowej będzie zależeć od oceny danej szkoły przez Komisję Ewaluacji Jednostek Naukowych.
Zdaniem prof. Barbary Kudryckiej dzięki tym rozwiązaniom będziemy mieli pewność, że najwięcej środków trafi do najlepszych uczelni.
Założenia reformy określają też sposób wyłaniania ośrodków naukowych prowadzących badania naukowe na najwyższym poziomie, czyli krajowych naukowych ośrodków wiodących. Status taki będzie nadawany jednostkom (np. wydziałom uczelni), które wezmą udział w konkursie ogłaszanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Warunkiem uczestnictwa w konkursie będzie prowadzenie studiów doktoranckich. Jednostka, która uzyska status KNOW, otrzyma nie mniej niż 15 mln zł np. na badania naukowe lub wynagrodzenia członków zespołów badawczych.
Najwięcej kontrowersji może wzbudzić propozycja, zgodnie z którą uczelnie będą mogły decydować o tym, czy ich rektorzy są wybierani w dotychczasowy sposób (czyli spośród nauczycieli akademickich posiadających stopień doktora habilitowanego) czy też na podstawie otwartego konkursu. W tym drugim przypadku kandydat musiałby posiadać co najmniej stopień doktora oraz przygotowanie i doświadczenie menedżerskie.
- Szkoły mogą jednak ustalić w statucie, że kandydaci muszą legitymować się np. tytułem profesora - tłumaczy prof. Barbara Kudrycka.
Projekt zmian ma być teraz skierowany do konsultacji społecznych. Wszystko wskazuje, że w maju przedstawiony zostanie projekt nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, w którym znajdą się także zmiany dotyczące praw studenckich oraz modelu kariery akademickiej. Minister nauki zapowiedział, że nowela nie będzie obowiązywała od roku akademickiego 2009/2010.
Fot. Wojciech Górski
Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego chce, aby to uczelnie zdecydowały, w jaki sposób będą wybierać rektorów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.