Niemiecka szkoła polskich fachowców
ZA ODRĄ znaleźli sposób na brak pracowników: namawiają polską młodzież do nauki w ich zawodówkach. Oferują 1,5 tys. euro stypendium i gwarancję pracy
Niemieckie szkoły zawodowe w przyszłym roku zamierzają ściągnąć przynajmniej 10 tysięcy gimnazjalistów z krajów ościennych. Liczą przede wszystkim na Polaków - poinformowała nas Niemiecka Izba Rzemieślnicza. Oferują nie tylko darmową naukę w szkołach, zakwaterowanie i wyżywienie, stypendium: na pierwszym roku 750 euro, a na trzecim już 1,5 tys. euro, lecz także gwarancję zatrudnienia. Nie trzeba znać niemieckiego, kurs językowy zorganizują na miejscu.
Landy miesiąc temu rozpoczęły w naszych zachodnich województwach promocję projektu, jeszcze nieśmiałą, ale wiosną 2011 roku oprócz spotkań i ulotek szykuje się duża akcja billboardowa.
Kilka dni temu spotkanie informacyjne dla uczniów gimnazjów w Zielonej Górze, Lubaniu i Bolesławcu zorganizowała izba rzemieślnicza z Turyngii. Pracodawcy i władze lokalne chcą ściągnąć uczniów do ośrodka szkolenia zawodowego w Erfurcie oraz kilku działających na terenie landu szkół zawodowych. Jest tam ponad 7 tys. miejsc, a na ponad 2 tysiące nie było w ubiegłym roku chętnych. - Na spotkanie przyszło kilkadziesiąt osób, a potem telefony się urywały - mówi Iwona Kamińska z Europejskiej Fundacji Oświaty i Kultury, gospodarz spotkania.
Na przyjęcie polskich uczniów przygotowują się ośrodki we Frankfurcie, w Berlinie, Poczdamie, Kassel, Cottbus. Nowoczesne i świetnie wyposażone kombinaty edukacyjne we wschodnich landach - kształcące mechaników, ślusarzy, pracowników budowlanych, kucharzy czy fryzjerów - dziś świecą pustkami. Jak wynika z ostatnich badań OECD, tylko 10 proc. niemieckich nastolatków chce się uczyć zawodu.
Wysiłki landów zmierzające do wypełnienia szkół zawodowych wspiera finansowo rząd federalny, który obawia się, że w ciągu najbliższych 5 lat Niemcom grozi deficyt rąk do pracy i obniżenie tempa wzrostu gospodarczego. Potwierdzają to wyliczenia niemieckiego Instytutu ds. Przyszłości Pracy. Według prof. Klausa F. Zimmermanna, dyrektora instytutu, stopa bezrobocia w przyszłym roku spadnie z 7,5 do 4 proc., a do 2020 roku liczba pracowników w Niemczech zmniejszy się o 3 - 4 mln.
Polacy, którzy zdecydują się na naukę w Niemczech, bez trudu odnajdą się na europejskim rynku pracy. Tracimy my, bo tak długo zwlekamy z reformą słabego szkolnictwa zawodowego.
Ewa Wesołowska
ewa.wesolowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu