Studia dzienne zostaną na nielicznych prywatnych uczelniach
KRZYSZTOF PAWŁOWSKI - Uczelnie niepubliczne podejmą kroki prawne, jeśli nie otrzymają pieniędzy budżetowych na prowadzenie studiów dziennych
Tak. Cześć niepublicznych szkół na pewno zrezygnuje z prowadzenia studiów stacjonarnych.
Bo szkół na to nie stać. Studia stacjonarne na uczelniach niepublicznych są finansowane z zysków ze studiów niestacjonarnych, czyli uczelnie do nich dopłacają.
Będzie to około 30 - 40 uczelni.
Dobra uczelnia potrzebuje uzdolnionych i ambitnych studentów, aby współtworzyli szkołę i pomogli w realizacji badań naukowych.
Na pewno nie. Jeśli chcemy być konkurencyjni, musimy inwestować w studentów dziennych.
Wszyscy studenci powinni być równi wobec prawa - ci studiujący na publicznych i niepublicznych uczelniach. Dotacja na studia stacjonarne na uczelniach niepublicznych to pieniądze na studentów.
Tak. Musimy znaleźć formułę prawną, która zarzuci ministrowi nieprzestrzeganie prawa, bo ma obowiązek wydania rozporządzenia na podstawie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym.
Maksymalne roczne dofinansowanie dla uczelni niepublicznych wyniosłoby 500 mln zł. Rocznie na szkolnictwo wyższe budżet wydaje 9,5 mld zł. Zatem to nie wysokości dofinansowania jest problemem.
Strach polityków przed grupą, która uzna to za zagrożenie. Wprowadzenie konkurencji w ubieganiu się o środki publiczne pokaże prawdziwą jakość uczelni publicznych i niepublicznych.
@RY1@i02/2011/067/i02.2011.067.183.008b.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Prof. Krzysztof Pawłowski, rektor Wyższej Szkoły Biznesu National-Louis University w Nowym Sączu
Rozmawiała Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu