Więcej studentów zapłaci za studia
Studenci i maturzyści, wiedząc, że od nowego roku akademickiego trzeba będzie płacić za drugi kierunek studiów, na zapas zapiszą się w tym roku na dodatkowe studia.
Rząd wprowadza od października ograniczenie w bezpłatnym studiowaniu na kilku kierunkach. Tłumaczy, że chce utrudnić dostęp do studiów na koszt podatnika tym, którzy podejmują je nieodpowiedzialnie. W ten sposób ma się zwolnić 40 tys. miejsc. Uchwalona już przez Sejm ustawa przewiduje, że w nowym roku akademickim za drugi kierunek nie zapłacą tylko najlepsi.
Może się okazać, że z planów rządu niewiele wyjdzie. Studenci i maturzyści, wiedząc o czekających ich ograniczeniach, będą w czasie tegorocznej rekrutacji chętniej zapisywać się na drugi kierunek. Da im to gwarancję, że nie zapłacą za naukę. - W tegorocznej rekrutacji czeka nas wysyp osób, które będą chciały studiować na dwóch kierunkach - przewiduje Tomasz Lewiński, dyrektor biura prawnego Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej.
W efekcie liczba wolnych miejsc na bezpłatnych studiach, zamiast wzrosnąć, zmaleje. Osoby, które będą chciały uniknąć płatności i tłumnie ruszą na kolejne studia, zablokują tam miejsca. I to nie tylko w tym roku, ale także w kolejnych latach, jeśli uda im się utrzymać na dwóch kierunkach.
Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu