Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczyciele dobrze opłacani

1 lipca 2018

● Sonda "DGP": gminy po raz drugi wypłacą nauczycielom dodatek, ale mniej niż w 2010 roku

Część gmin płaci pedagogom więcej, niż wymusza to na nich Karta nauczyciela

Częstochowa musi w tym miesiącu wydać na dodatek dla nauczycieli 14,1 mln zł

W poniedziałek nauczyciele, którym gmina nie zapewniła w 2010 roku średnich płac, powinni otrzymać tzw. jednorazowy dodatek uzupełniający. Jak sprawdziliśmy jego wysokość w tym roku będzie niższa niż w ubiegłym - wyniesie od kilkunastu do kilkuset złotych. Są jednak wyjątki, gdzie dodatek będzie wyższy.

Większość samorządów w ubiegłym roku zmieniła politykę kadrową w szkołach. Dzięki temu uniknie konieczności wypłaty wyrównań. Tak jest np. w gminie Wałbrzych. W 2010 roku wypłaciła 42,4 tys. zł, w tym nawet złotówki. Podobnie jest gminie Strawczyn czy urzędzie miasta Kielce. Z kolei gmina Bolesławiec wypłaciła w ubiegłym roku 104,5 tys. zł, a w tym będzie to kwota 46,2 tys. zł.

- Zmniejszenie kwoty dodatku jest możliwe dzięki temu, że nauczyciele prowadzili więcej płatnych zajęć pozalekcyjnych - wyjaśnia Helena Szymula, dyrektor Gminnego Zakładu Obsługi Szkół w Bolesławcu.

W urzędzie miasta i gminy Barlinek wypłacono za 2009 r. 25 tys. zł, a w tym o 10 tys. mniej. Jeszcze niższego wyrównania spodziewa się gmina Lubień - odpowiednio 50,8 tys. zł, i 3 tys. zł. Tak jest też w innych dużych miastach. Na przykład Radom, który zapłacił około 6 mln zł, w tym roku przeznaczy na dodatki 2,8 mln zł.

- To sukces wynikający ze zmiany polityki kadrowej. Dyrektorzy szkół przyznawali nauczycielom dodatkowe godziny, a gdy któryś odchodził z pracy, nie byli zatrudniani nowi. Te godziny były rozdzielane na pozostałych - mówi Leszek Pożyczka, dyrektor Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miejskiego w Radomiu.

W podobny sposób działają też inne gminy.

- Z powodu wprowadzenia dodatku tzw. półetatowcy nie utrzymają się dziś w szkole - mówi Mariusz Kostecki, kierownik Gminnego Zespół Obsługi Szkół i Przedszkoli w Pakosławicach.

Dodaje, że takim nauczycielom zleca się dodatkowe studnia podyplomowe, aby np. mogli uczyć muzyki, plastyki, techniki czy informatyki.

Zdaniem Anny Ciulęby z Urzędu Miasta w Kielcach aktualnie obowiązujący system wynagradzania nauczycieli wymusza rozwiązania niekoniecznie korzystne dla uczących w szkołach. Uzyskiwanie średniego wynagrodzenia często odbywa się przez zwiększenie liczby godzin ponadwymiarowych, a co za tym idzie, gminy mogą zmniejszać zatrudnienie nauczycieli.

Nie wszystkie gminy zapłacą jednak mniej. Na przykład Rybnik w ubiegłym roku wypłacił 550 tys. zł, a w tym będzie to 702 tys. zł.

- Wynika to m.in. z wprowadzonych we wrześniu podwyżek. Średnia nie została osiągnięta dla nauczycieli stażystów i mianowanych - tłumaczy z kolei Zofia Czempiel, zastępca naczelnika Wydziału Edukacji w Urzędzie miasta w Rybniku.

Wskazuje, że około 1 tys. zł wyrównania otrzymają nauczyciele mianowani.

Podobnie jest w urzędzie miasta Częstochowa - w tym roku wypłaci ponad 14,1 mln zł, a poprzednio było to 13,2 mln zł. Wzrost odnotował też urząd gminy Libiąż - będą to odpowiednio kwoty 176 tys. zł i 383 tys. zł. Tak samo jest w Doromierzu i Gdyni.

- W 2009 roku stażyści nie osiągali średnich płac, więc poleciłam dyrektorom, aby wypłacali wszystkim co miesiąc 50 zł dodatku motywacyjnego. Jednak w ubiegłym roku około 150 nauczycieli dyplomowanych skorzystało z urlopów dla poratowania zdrowia, przez co obniżyli średnią. W tym roku to wszystkim im musimy więc wypłacać wyrównanie - mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

Takie problemy mają też inne samorządy, np. w Rybniku.

Samorządy na wyrównanie pensji nauczycielom musiały w ubiegłym roku wydać 250 mln zł. Ale większość gmin płaciła nawet więcej niż wymagana średnia. Kwota tych nadpłat wyniosła 700 mln zł.

Podobnie jest w tym roku. Rybnik musi wyrównywać pensje stażystom i nauczycielom mianowanym. Jednak kontraktowym i dyplomowanym płaci więcej niż średnia. Łącznie nadpłacił 800 tys. zł. W Strawczynie nauczyciele dyplomowani zarabiali średnio 4481 zł wobec wymaganych 4306 zł. Z kolei Urząd Miasta Wałbrzych kontraktowym płacił średnio o 100 zł więcej niż średnia. W Czerwonaku nauczyciele dyplomowani zarabiali o 255 zł więcej, a kontraktowi o 334 zł więcej niż średnia.

Problemem gmin nie jest tylko zapewnienie pieniędzy na dodatki. Prawdziwym wyzwaniem jest obliczanie średnich. To dlatego Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) wydało rozporządzenie, które określa szczegółowo, jak to robić.

- Jeszcze wczoraj dokonywaliśmy poprawek i weryfikowaliśmy 100 szkół i liczyliśmy każdą pensję nauczyciela oddzielnie. Wystarczy nie uwzględnić jakiegoś składnika lub pensji i gmina jest stratna kilkaset tysięcy złotych - mówi Ewa Łowkiel.

Podkreśla, że do wyliczenia pensji 3,5 tys. nauczycieli jest zaangażowanych od dwóch tygodni około 300 pracowników ze szkół i całego wydziału edukacji urzędu.

Samorządy wskazują też, że muszą wypłacać dodatek nauczycielom bez względu na jakość ich pracy.

- To bulwersuje także samych nauczycieli. Przecież widzą, że wyrównanie otrzymują zarówno ci, którzy ograniczają się do minimum, jak i ci, którzy angażują się w sprawy szkoły i uczniów - mówi Zofia Czempiel.

Samorządy uważają, że rząd zrzucił na nie dodatkowe obowiązki, nie przekazując na ten cel pieniędzy z budżetu państwa.

O zbadanie zgodności przepisów dotyczących obowiązku wypłacania dodatku z konstytucją zwróciła się już do Trybunału Konstytucyjnego Rada Miasta Chrzanów. Na razie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy.

Samorządom bardzo nie podoba się też cały system płac nauczycieli.

- Ustalone na poziomie centralnym średnie wynagrodzenie nauczycieli to jeszcze jeden przykład przerzucania na samorządy kosztów utrzymania oświaty - mówi rozgoryczona Halina Szymula.

Według niej rozwiązaniem problemu byłyby zlikwidowanie dodatków (poza stażowym), włączenie ich do wynagrodzenia zasadniczego i likwidacja Karty nauczyciela.

Na razie gminy nie mogą liczyć nawet na drobne zmiany w tym zakresie. Prace powołanego w 2009 roku w MEN zespołu, który zajmuje się zmianami w karcie, zostały właśnie wydłużone o kolejne pół roku. Tym razem do końca czerwca.

@RY1@i02/2011/019/i02.2011.019.183.006a.001.jpg@RY2@

Jak są wynagradzani nauczyciele

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.