Będzie 500 mln zł dla przedszkoli
Od stycznia gminy z budżetu będą otrzymywać około 1,7 tys. zł na jednego pięciolatka uczącego się w przedszkolu. W kolejnym roku takie same pieniądze trafią na czterolatków
Resort edukacji narodowej szykuje niespodziankę na rozpoczęcie roku szkolnego. Samorządy doczekają się wreszcie obiecanych przez premiera pieniędzy na przedszkola. W styczniu 2013 roku trafi do nich pół miliarda złotych. Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który w najbliższych tygodniach przekazany będzie do konsultacji społecznych.
- Projekt jest już prawie ukończony i najpóźniej zaraz po wakacjach będzie można przesyłać do niego opinie - potwierdza DGP Tadeusz Sławecki, wiceminister edukacji narodowej.
W marcu 2012 roku szef rządu zadeklarował dodatkowe pieniądze na wsparcia dla przedszkoli samorządowych. Zapewnił, że w kolejnych latach kwota ta wyniesie miliard złotych. Premier wskazał wtedy, że gotowe rozwiązania będą najpóźniej w czerwcu. Tak się jednak nie stało.
- Trwały analizy. Ostatecznie ustaliśmy, że będzie to dotacja, bo na objęcie subwencją oświatową przedszkoli budżetu nie stać - tłumaczy się Tadeusz Sławecki.
Z ustaleń DGP wynika również, że dotacja byłaby przyzwana na podobnych zasadach, jak proponowało Polskie Stronnictwo Ludowe we własnym projekcie. Ludowcy zakładają objęcie czterolatków i pięciolatków dotacją z budżetu. Ich projekt po pierwszym czytaniu w Sejmie trafił do prac w podkomisji edukacji, nauki i młodzieży (druk sejmowy nr 172).
- Proponujemy, aby gmina na jednego pięciolatka, a w przyszłości czterolatka, otrzymała 50 proc. tego, co przypada w przeliczeniu na jednego ucznia, czyli około 2,6 tys. zł - przekonuje Zbigniew Włodkowski, poseł PSL i były minister edukacji narodowej.
Na spotkaniu w resorcie edukacji ustalono jednak, że rządowy projekt będzie przewidywał około 1,7 tys. zł dotacji na każdego pięciolatka uczącego się w przedszkolu, czyli 25 - 30 proc. dotacji na ucznia.
W pierwotnym kształcie projekt rządowy miał zawierać również ulgę dla rodziców, których co najmniej dwójka dzieci uczęszcza do przedszkola.
- Nie miało sensu wprowadzanie takiego rozwiązania, bo część samorządów na własną rękę już oferuje ulgi w postaci zwolnień z opłat. Z kolei nie ma też uzasadnienia przyznawania takiego przywileju zamożnym rodzicom tylko dlatego, że mają dwoje dzieci w przedszkolu - uzasadnia Zbigniew Włodkowski.
Na realizację rządowych zapowiedzi czekają samorządy.
- Dobrze, że rząd wycofał się z pomysłu uzależnienia wysokości dotacji od tego, czy gmina utworzy nowe miejsca opieki nad przedszkolakami. Po pierwsze nie wiadomo, jak miałoby to wyglądać, a po drugie pomoc trafiałaby tylko do małych miejscowości, gdzie upowszechnienie przedszkolne jest znacznie niższe w miastach - tłumaczy Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.
Jej zdaniem dotacja w takiej wielkości, jak na ucznia, powinna trafiać na dzieci pięcioletnie, bo są one objęte obowiązkiem wychowania przedszkolnego.
W projekcie mają też zostać uporządkowane zasady przeprowadzania naborów do przedszkoli. O wprowadzenie tych zmian od lat domaga się rzecznik praw obywatelskich i główny inspektor ochrony danych osobowych.
5 tys. zł subwencji dostają rocznie z budżetu gminy w przeliczeniu na jednego ucznia
Artur Radwan
Projekt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu