ZNP: będzie projekt, będzie protest w szkołach
Edukacja
Nauczyciele wstrzymują się od akcji protestacyjnej, bo samorządy nie przygotowały jeszcze projektu nowelizacji Karty nauczyciela. Na razie jest tylko dyskusja, do której ma się przyłączyć rząd.
Wczoraj Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) nie zdecydował na przeprowadzenie protestu w odpowiedzi na samorządowe propozycje zmian w prawie oświatowym. Ostateczna decyzja ma zapaść dopiero, gdy pojawi się projekt nowelizacji Karty nauczyciela lub, gdy zmiany poprze rząd. Tego na razie brak.
Jak na razie samorządy jedynie na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu przedstawiły propozycje zmian w karcie.
- Nauczyciele są gotowi do protestu przeciwko propozycjom samorządowców - przekonywał jednak wczoraj Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
Dodał, że brak decyzji to efekt tego, że wciąż nie ma stanowiska ani MEN, ani rządu i parlamentu dotyczącego ewentualnych radykalnych działań podejmowanych wobec nauczycieli.
- Jeśli się pojawią, to nauczyciele podejmą akcję protestacyjną we wrześniu - zapewnia prezes ZNP.
Zdaniem oświatowych związków propozycje samorządowców zdestabilizują system oświaty i uderzą w nauczycieli i uczniów. Sławomir Broniarz zapewnił, że jest gotów do rozmów zarówno z rządem, jak i samorządami na temat przyszłości oświaty.
Z sondażu ZNP wynika, że 217 tys. nauczycieli i pracowników oświaty, czyli 96 proc. uczestników jest gotowych poprzeć ewentualną akcję protestacyjną. Stanowisko zarządu głównego ZNP i wyniki sondażu mają zostać przekazane do resortu edukacji i Sejmu.
- Samorządowcy nie mają projektu nowelizacji Karty nauczyciela, bo inaczej przedstawilibyśmy go jako komisyjny. Wczoraj na spotkaniu w podkomisji ze związkami i przedstawicielami samorządów zostały stronie związkowej przedstawione tylko propozycje - wyjaśnia Piotr Zgorzelski, przewodniczący Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
Tłumaczy, że kolejne spotkanie będzie za miesiąc. Zaproszony zostanie na nie szef resortu edukacji.
- Wtedy określimy punkty styczne - dodaje Piotr Zgorzelski.
Jeśli rozmowy nie przyniosą odpowiedniego efektu, samorządowcy zapowiadają przedstawienie własnego projektu ustawy po wakacjach.
Gminy i powiaty chcą, aby nauczycielski urlop dla poratowania zdrowia był wypłacany przez ZUS, a urlop wypoczynkowy został skrócony z blisko 80 do 52 dni. Mieliby też pracować więcej niż obecnie (zwiększenie pensum z 18 do 20 godzin tygodniowo). Co ciekawe, wśród żądań samorządców jest, aby karta była stosowana tylko wobec nauczycieli tablicowych. Zlikwidowane byłyby też niektóre dodatki, jak mieszkaniowy czy wiejski, a nauczyciele zdobywaliby najwyższy stopień awansu zawodowego dopiero po 20 latach pracy. Obecnie wystarczy 10 lat pracy, aby zostać nauczycielem dyplomowanym.
Samorządy chcą zmian, ale wciąż nie przedstawiły projektu nowelizacji Karty nauczyciela
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu