Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Konkurencja to najlepszy motor do poprawy jakości kształcenia

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Monika Całkiewicz: Rynek pracy dla prawników ciągle nie jest nasycony, a dla jakości usług prawniczych im większa podaż absolwentów, tym lepiej. Dlatego tak ważne jest oferowanie studiów na najwyższym poziomie

Państwa akademia po raz pierwszy wzięła udział w naszym rankingu i od razu sukces - pierwsze miejsce wśród wydziałów prawa niepublicznych szkół wyższych. W jaki sposób zostaje się liderem, zwłaszcza na rynku warszawskim, gdzie konkurencja jest bardzo silna?

W pewnej mierze to właśnie zasługa konkurencji, której wpływ na jakość kształcenia jest znakomity. Z drugiej strony dla funkcjonowania całej Akademii Leona Koźmińskiego, w tym Kolegium Prawa, charakterystyczna jest szeroka wizja i nawet pewna bezczelność w jej realizowaniu. Nie chcemy poprzestawać na porównywaniu się z innymi niepublicznymi czy publicznymi uczelniami polskimi. Nasza optyka jest szersza, stąd wzorce czerpiemy raczej z najlepszych europejskich i światowych ośrodków akademickich. Wysoka pozycja uczelni jako szkoły biznesu (przypomnę tylko, że wg krajowych rankingów jesteśmy najlepszą uczelnią ekonomiczną, a "Financial Times" widzi nas jako lidera w Europie Środkowo-Wschodniej) pozytywnie przekłada się na naszą "szkołę prawa".

O tym, że Warszawa to wiodący ośrodek, świadczą również wyniki naszego rankingu. Kolejne miejsca na podium również należą do warszawskich niepublicznych uczelni. Czym można to tłumaczyć?

Niewątpliwie pozytywnymi efektami konkurencji na rynku warszawskim. Ale ta przewaga wynika także z dużego wpływu, jaką mają na jakość kształcenia nasi studenci. Jest mitem, że uczelnie warszawskie są zdominowane przez stołeczną młodzież. Te proporcje są w akademii odmienne od tego potocznego przekonania. Nasi studenci pochodzą z całego kraju, nawet z jego najdalszych zakątków. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że ich wszystkich łączy dojrzałość i świadomość podejmowanych wyborów. Nie są jakąś przypadkową zbiorowością, ale grupą ciekawych świata, wspaniałych ludzi, którzy mają w życiu cel i odwagę, aby go osiągnąć. To nie musi być praca w korporacji prawniczej czy wykonywanie zawodu sędziego. Równie często są to osoby, które chcą powrócić do swoich rodzinnych miast i prowadzić przedsiębiorstwo razem ze swoimi rodzicami. Ale wszyscy świetnie zdają sobie sprawę z tego, że realizacja tych zamierzeń z nami jest możliwa.

To jak na tak trudnym rynku odróżnić się od konkurencji?

Warto odpowiednio korzystać ze swojego potencjału i żyć w zgodzie z misją. Rysem charakterystycznym Akademii Leona Koźmińskiego jest pewna interdyscyplinarność kształcenia, co w uczelni biznesowej, uwzględniającej dorobek psychologii w zarządzaniu, finansach i rachunkowości czy socjologii jest zjawiskiem zupełnie naturalnym. To nas jednak wyróżnia na tle konkurencji.

W jaki sposób uczelnia buduje swoją ofertę skierowaną do potencjalnych studentów?

Jesteśmy otwarci na uwagi, także krytyczne, zwłaszcza pochodzące od pracodawców i absolwentów. To oni najbardziej odczuwają dysonans między oczekiwaniami a możliwościami. Nie może być tak, że wynikające z programu studiów zajęcia służą tylko temu, żeby wykładowca miał zatrudnienie, a przekazywana przez niego wiedza jest zbyteczna. Nie jesteśmy niewolnikami struktur. W tak kameralnym ośrodku akademickim zdecydowanie łatwiej jest wprowadzać odważne zmiany. Jeżeli zdajemy sobie sprawę z tego, jak istotna jest praktyka i doświadczenie, możemy położyć nacisk na przekazywanie umiejętności, a nie na wiedzę teoretyczną o znikomej wartości praktycznej. Reagujemy na potrzeby rynku, a nie próbujemy dostosowywać rynku do naszych oczekiwań, działamy szybko. To źródło sukcesu.

Czy państwa studenci mają możliwość dostosowania studiów do swoich potrzeb?

Poza kanonem przedmiotów prawniczych obowiązkowych dla wszystkich studentów nasz program studiów pozostawia dużą swobodę w wyborze zajęć dodatkowych. W zasadzie każdy student ma możliwość i jest poniekąd zmuszony do stworzenia własnego, autorskiego programu kształcenia. Oferta jest bogata i może spełnić oczekiwania zarówno studentów zorientowanych na pracę w biznesie, jak i tych, którzy zamierzają przystąpić do egzaminu na aplikację i wykonywać jeden z tradycyjnych zawodów prawniczych. Mamy doskonałych wykładowców, profesorów z ogromnym doświadczeniem praktycznym, byłych ministrów, ambasadorów. To są wielkie autorytety, ale są to osoby dostępne dla studentów - z każdym można porozmawiać, doprecyzować swoje zainteresowania czy to w obszarze cywilistyki czy prawa karnego europejskiego. Wspólnym mianownikiem jest ukierunkowanie na stosowanie prawa. Oferujemy dodatkowo zajęcia o charakterze wybitnie praktycznym, na przykład retorykę, negocjacje i mediacje, symulacje rozpraw, case studies, moot court, warsztaty poświęcone sporządzaniu umów cywilnoprawnych, małżeńskich, testamentów czy pism procesowych w różnych postępowaniach. Jest także z czego wybierać, jeżeli chodzi o zajęcia w języku angielskim. To jednak naturalne dla uczelni, której strategia jest oparta na współpracy międzynarodowej i otwarciu na studentów z zagranicy, także tych podróżujących w ramach programu Erasmus.

Możliwość studiowania na prywatnej uczelni to jednak wydatek. Czy państwa uczelnia ma jakiś specjalny system pomocy dla studentów?

Wszyscy finaliści olimpiad bez względu na przedmiot studiują u nas za darmo przez pierwszy rok studiów, a jeśli uzyskają wysoką średnią ocen - także później. To prawda, że studia to poważny wydatek, ale tak uzyskane wykształcenie i jego wartość docenia się zupełnie inaczej, niż studia bezpłatne. W Akademii funkcjonuje dobrze rozwinięty system stypendialny, który obejmujące świadczenia wynikające z osiągnięć naukowych i sportowych, stypendia socjalne. Najbardziej dumni jesteśmy z elitarnego systemu stypendialnego "Prawo plus". Jest to oferta skierowana do osób, które decydują się podjąć studia na dwóch kierunkach równocześnie (prawo i zarządzanie albo prawo oraz finanse i rachunkowość). Ulga w opłatach jest tutaj bardzo widoczna. Są to niezwykle wymagające studia, ze względu na duże obciążenie nauką, prowadzone wyłącznie w systemie stacjonarnym, a mimo to właśnie "Prawo plus" w ubiegłym roku jako pierwsze zakończyło przyjmowanie kandydatów już w lipcu z powodu wyczerpania się limitu miejsc.

Od kilku lat toczy się dyskusja dotycząca dofinansowania prywatnych uczelni z budżetu. Dlaczego ten problem nie jest wciąż rozwiązany?

Pewnie nie ma woli politycznej, żeby ten problem rozwiązać. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale dla poziomu kształcenia i jakości absolwentów to bardzo dobrze. Konkurencja pomiędzy uczelniami publicznymi i niepublicznymi jest nierówna, jej wyniki widać w rankingach. Ze względów ekonomicznych uczelnie niepubliczne nie są w stanie zbudować takiego zaplecza finansowego, jakim dysponuje najmniejszy wydział uniwersytecki. Natomiast w stopniu wprost nieprawdopodobnym - i teraz wypowiem się o moim Kolegium - tę różnicę nadrabiamy jakością kształcenia. Wynika to między innymi ze sposobu wykorzystania kadry, dostępności wykładowców dla studentów, możliwej w tak kameralnym i dobrze zarządzanym, również z punktu widzenia HR-u, środowisku akademickim. Przy dofinansowaniu z budżetu mogłoby przestać nam zależeć.

Czy popularność kierunków prawniczych nie jest niepokojąca?

Rynek pracy dla prawników ciągle nie jest nasycony, a dla jakości usług prawniczych im większa podaż absolwentów, tym lepiej.

Ale część z nich ma chociażby problem ze znalezieniem pracy, zrobieniem aplikacji. Co powinny robić młode osoby jeszcze w trakcie studiów, żeby uniknąć takich komplikacji w przyszłości, czyli już po zdobyciu dyplomu uczelni?

Doświadczenie wynikające z obserwacji i badań karier naszych absolwentów pokazuje, że im szybciej zdają sobie sprawę ze wszystkich możliwości, jakie oferują studia, tym lepiej dla ich rozwoju i przyszłej kariery. Dobrym testem dojrzałości zawodowej jest udział w kołach naukowych i udzielanie bezpłatnych porad prawnych w ramach Kliniki Prawa. Trzeba korzystać ze wszystkich szans, ale przede wszystkim ułożyć autorski program studiów według własnych potrzeb i zainteresowań. Warto łączyć wiedzę prawniczą z biznesową, brać udział w wymianie międzynarodowej dostępnej w Akademii Leona Koźmińskiego dla każdego zainteresowanego, korzystać z szerokiej oferty praktyk, uzyskać umiejętność swobodnego posługiwania się obcym językiem, w szczególności angielskim, także w zakresie słownictwa prawniczego. Trzeba także wierzyć w swoje możliwości, cenić się i precyzyjnie określać swoje priorytety.

@RY1@i02/2012/122/i02.2012.122.11900050e.804.jpg@RY2@

Dr hab. Monika Całkiewicz , prof. ALK. Jest prorektorem uczelni ds. studiów prawniczych ,Akademii Leona Koźmińskiego

Monika Całkiewicz:

Jest mitem, że uczelnie warszawskie są zdominowane przez stołeczną młodzież. Te proporcje są w Akademii odmienne od tego potocznego przekonania. Nasi studenci pochodzą z całego kraju, nawet z jego najdalszych zakątków

Rozmawiała Dominika Sikora

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.