Dziennik Gazeta Prawana logo

Dodatek do pensji pracownika uczelni bez limitu

28 czerwca 2018

Szkolnictwo wyższe

Rektor będzie mógł swobodnie premiować akademików. Związkowcy nie są przekonani do tej propozycji resortu nauki.

Uczelnia publiczna zdecyduje, jaki dodatek specjalny przyzna pracownikowi. Nie będzie ograniczona limitem określonym w przepisach. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie warunków wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą dla pracowników zatrudnionych w uczelni publicznej. Trafił on do konsultacji społecznych. Ma wejść w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Obecnie kwota dodatku specjalnego jest limitowana. Nie może on wynosić więcej niż 40 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego pracownika. Projektowana zmiana, przygotowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), polega na rezygnacji z ustanowienia maksymalnej kwoty dodatku specjalnego.

Resort nauki tłumaczy, że takie rozwiązanie spowoduje usunięcie istniejącej obecnie bariery ograniczającej łączną wysokość świadczeń nawet wówczas, gdy uczelnia publiczna dysponuje dodatkowymi środkami finansowymi i mogłaby przyznawać wsparcie na wyższym poziomie.

Utrzymana będzie natomiast zasada, zgodnie z którą łączna kwota przyznanych dodatków specjalnych w części przekraczającej 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego pracownika może być finansowana wyłącznie ze źródeł innych niż określone w art. 94 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 z późn. zm.). Czyli z funduszy innych niż dotacje z budżetu państwa, które otrzymuje publiczna szkoła wyższa. Placówka może zatem przyznać wyższe dodatki, np. z pieniędzy, które uzyskała z funduszy unijnych albo z dodatkowej działalności, która przyniosła jej zysk.

MNiSW podkreśla, że wpłynie to na uelastycznienie kształtowania warunków płacowych zgodnie z potrzebami uczelni. Będą one mogły samodzielnie decydować o polityce kadrowej i płacowej.

Wątpliwości mają jednak związkowcy.

- Nie jest rozstrzygnięte, kto miałby decydować o tym, komu dodatek wyższy przysługuje, a komu nie - mówi Janusz Rak, prezes Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Jego zdaniem może się okazać, że rektor sam dowolnie podejmuje takie decyzje i nie uzgadnia ich z pracownikami.

- To rozwiązanie jest niebezpieczne i może nasilać samowolę rektora w kształtowaniu płac. Brakuje obostrzeń w przepisach, które nakazują uwzględniać głos związków przy przyznawaniu dodatków specjalnych - zauważa.

Urszula Mirowska-Łoskot

 urszula.mirowska@infor.pl

Projekt w trakcie konsultacji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.