Dziennik Gazeta Prawana logo

Za niskie dopłaty do drugiego śniadania dla dzieci

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Szkolnictwo

Maluchy w klasach zerowych w roku szkolnym 2013/2014 również nie otrzymają owoców i warzyw. Dostawcy chcą zmian przepisów.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) proponuje obniżenie stawki za porcję owoców lub warzyw dofinansowanych z programu "Owoce w szkole". W roku szkolnym 2013/2014 ma ona wynieść 1,04 zł - w ubiegłym dostawcy otrzymywali 1,2 zł. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie szczegółowego zakresu zadań realizowanych przez Agencję Rynku Rolnego związanych z wdrażaniem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej programu "Owoc w szkole".

Dostawcy alarmują, że nie będą mogli po wakacjach dostarczać warzyw do placówek, bo nie będzie im się to opłacać.

- Biorąc pod uwagę rosnące koszty transportu, realizacja programu stanie się nierentowna - uważa Sebastian Kurzajak, z firmy SEBEX. Realizacja programów żywnościowych dla placówek oświatowych.

Radosław Dymecki, właściciel firmy Feniks w Gorzowie Wielkopolskim dodaje, że rosną również ceny produktów. Zastrzega, że firma nie będzie w stanie kontynuować dostaw w takich samych ilościach i składzie, jak dotychczas.

- W zeszłym roku dzieci otrzymywały od nas więcej niż minimalne dwie porcje asortymentów dodatkowych (poza marchwią i jabłkiem), np. soku, które są najdroższe - wylicza.

Zaznacza też, że w ubiegłym roku w programie uczestniczyło ok. 70 proc. dzieci. Oznacza to, że jest jeszcze wiele szkół, które mogłyby wprowadzić program "Owoce w szkole".

- Jeżeli jednak dopłaty będą wynosiły 1,04 zł, to poszerzenie go o nowe placówki staje się dla przedsiębiorców nieopłacalne - twierdzi.

Jarosław Doliński z Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego "Konstans" dodaje, że wprowadzenie niższej stawki za owoce może wpłynąć negatywnie na jakość przekazywanego do szkół produktu.

Dostawcy domagają się też rozszerzenia grupy uprawnionych do korzystania z programu.

- Nie są nim objęte dzieci klas zerowych w szkołach podstawowych, co w przypadku małych placówek, gdzie oddziały są łączone, powoduje niekomfortową sytuację - uważa Joanna Szeremeta z firmy cateringowej KARJO w Krakowie.

Dziecko starsze owoce otrzymuje, a młodsze już nie.

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Konsultacje społeczne

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.