Zapracowany jak nauczyciel
MEN, czyli ministerstwo do spraw przekładania reform (patrz sześciolatki w szkołach, zmiany w Karcie nauczyciela, powszechny dostęp do przedszkoli), nie może wciąż zdecydować o terminie publikacji raportu o czasie pracy nauczycieli. Można podejrzewać, że zawarte w nim dane nie są po myśli rządzących. Jeśli okaże się, że po latach badań nauczycielom nie tylko nie można zwiększyć pensum, ale wręcz trzeba im płacić za nadgodziny, cała Polska skona w spazmach śmiechu. Bo kto oprócz nich ma prawo do wakacji, ferii, wolnego przed świętami i po świętach, a na dodatek ewidencjonowane tak naprawdę 18 godz. pracy tygodniowo?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.