Uczniowie, do sportu marsz
Wyniki zdrowotne dzieci ze szkół podstawowych są katastrofalne. Urzędnicy mają plan, jak je poprawić
Od 1 września 2014 r. ma ruszyć ogólnopolski program nauki pływania dla uczniów klas trzecich. Dla tych, którzy chodzą do starszych klas szkół podstawowych, przygotowywany jest rozbudowany program zajęć pozalekcyjnych. Wszystko przez to, że wyniki badań zdrowotnych najmłodszych są, jak ujęli to urzędnicy Ministerstwa Sportu i Turystyki, "katastrofalne".
Nauka pływania ma być prowadzona w ramach jednolitego programu opracowanego przez profesjonalnych trenerów. - Liczymy, że uda się rozpocząć program od roku szkolnego 2014/2015 - mówi w rozmowie z DGP Katarzyna Kochaniak, rzeczniczka Ministerstwa Sportu.
Co o koncepcji wprowadzenia tak szerokiego programu myślą eksperci?
- Lepiej by było rozpoczynać w klasie drugiej, ale dobre i to - komentuje prof. Ewa Dybińska z krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego. - Pływanie poprawia sprawność, wydolność, kształtuje układ oddechowy i motorykę. Ale również pomaga pozbyć się lęku. Jest także korzystne w kontekście hartowania, czyli przyzwyczajania organizmu do przebywania w różnych temperaturach. W warunkach cieplarnianych, w których dziś żyjemy, nieco tę odporność tracimy. Ewentualne minusy to kwestie organizacyjne, jak np. organizacja dojazdu dzieci do szkół.
Nie wiadomo, czy już od przyszłego roku na dużą skalę uda się uruchomić zajęcia pozalekcyjne o nazwie "Multisport" (na pewno planowany jest pilotaż). Program ma obejmować dzieci z klas 4-6. Celem jest wychwytywanie talentów i ich sportowe kształtowanie od jak najmłodszych lat. Co ważne, program ma być skierowany do wszystkich dzieci, także tych mniej sprawnych. Nowością jest to, że urzędnicy przygotowali ofertę sponsorską, która ma zachęcić firmy do pokrycia części kosztów. Ma to poprawić dostępność zajęć sportowych, ponieważ obecnie, zdaniem urzędników, jest dużo ofert komercyjnych, ale kluby sportowe są źle zorganizowane. Przez to oferta dla dzieci i młodzieży jest niskiej jakości.
- To znakomity pomysł. Szkoły są wszędzie, w wielu miejscowościach to jedyne miejsca, które mają infrastrukturę do prowadzenia zajęć sportowych, tak więc programem będzie można faktycznie objąć dużą liczbę uczniów - mówi dr Janusz Dobosz z Katedry Teorii Wychowania Fizycznego i Pedagogiki stołecznej Akademii Wychowania Fizycznego. - Cokolwiek się znajdzie w tym programie, to i tak będzie to duży krok naprzód. W tej chwili jest tak, że bardzo duża część uczniów rusza się tylko na zajęciach wychowania fizycznego. Do ruchu nie motywują ich ani środowisko, ani rodzice - dodaje.
Maciej Miłosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu