Rewolucja w nauce, czyli o kuszeniu cudzoziemców
Wdyskusjach na temat kondycji naszej nauki pojawiają się rozmaite wątki dotyczące problemów, z którymi musi się ona mierzyć. Często pojawia się ton, by wszystko zaorać, resztki posypać solą, bo to, co mamy, jest tak zepsute, że nie nadaje się do naprawy. Zwolennicy tego rozwiązania znajdują wiele prawdziwych argumentów na swoją korzyść: marnotrawstwo publicznych pieniędzy, dydaktyka na niskim poziomie, brak spektakularnych odkryć, wdrożeń, patentów czy prestiżowych publikacji. Paradoksem jest, że taki ton słychać często w wypowiedziach minister nauki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.