Unia sprawdzi, czy uczniowie radzą sobie z komputerem
Jednostka nadzorowana przez resort edukacji zweryfikuje, czy gimnazjaliści potrafią wysłać e-maila albo wykonać prezentację
Instytut Badań Edukacyjnych (IBE) chce się dowiedzieć, czy uczniowie rzeczywiście biegle posługują się komputerem, dobrze selekcjonują oraz przetwarzają informacje. W badaniu, które potrwa do kwietnia 2013 r., udział weźmie ponad 3 tys. uczniów II klasy gimnazjum, ponad 2 tys. nauczycieli oraz ponad 150 dyrektorów szkół. Efekty badania mają zostać opublikowane za rok w dwóch raportach - krajowym i międzynarodowym.
- Mają one dać odpowiedź na pytanie, jaki jest poziom kompetencji komputerowych i informacyjnych polskich gimnazjalistów na tle innych krajów - wyjaśnia Natalia Skipietrow, rzecznik prasowy IBE.
Podkreśla, że badanie w Unii trwa już od 2010 r. i zakończy się w 2015 r. Teraz instytut zdacydował się do niego przyłączyć. Tylko w pierwszym roku na jego realizację zostanie przeznaczone blisko 200 tys. zł.
- Wprowadzono je najprawdopodobniej po to, aby pracownicy instytutu i zewnętrzne firmy miały zajęcie, bo oświacie ono w niczym nie pomoże - uważa Ewa Józefowicz, dyrektor Gimnazjum nr 21 w Gorzowie Wielkopolskim.
Jej zdaniem nie potrzeba specjalnego badania, żeby stwierdzić, że szkoły nie mają odpowiedniej liczby komputerów.
- To kolejny przykład marnotrawienia pieniędzy UE na nikomu niepotrzebne działanie - podkreśla również Sławomir Kłosowski, były wiceminister edukacji, obecnie wiceprzewodniczący sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży, poseł PiS.
Zaznacza, że IBE musi wydać środki UE, a nie ma pomysłu jak.
Dyrektorzy szkół do inicjatyw jednostki również podchodzą krytycznie.
- Gimnazjaliści mają bardzo wysokie umiejętności związane z obsługą komputerów, internetu oraz innych programów. Bardzo rzadko spotyka się dziecko, które na tym etapie edukacji ma problem z ich obsługą - argumentuje Jerzy Wójcik, informatyk i wicedyrektor Gimnazjum nr 10 w Rzeszowie.
Podobnie uważają szefowie innych placówek.
- Takie badanie nie jest konieczne, bo przychodzą do nas uczniowie przynajmniej z dobrą znajomością obsługi komputerów - potwierdza Dariusz Szklarski, dyrektor Gimnazjum nr 5 w Szczecinie.
Wylicza, że oceny z informatyki są bardzo wysokie, a uczniowie chętnie na nie przychodzą.
- W obecnych czasach takie badania nie mają sensu, bo gimnazjaliści świetnie sobie radzą z komputerem i internetem - wskazuje również Urszula Sawicka-Patrzałek z Gimnazjum nr 21 w Krakowie.
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu