Instytuty badawcze bronią się przed zmianami
Placówki medyczne nie chcą zgodzić się na wprowadzenie nowych zasad nadzoru nad ich działalnością
Rada Główna Instytutów Badawczych apeluje o wstrzymanie prac nad zmianami dotyczącymi takich jednostek. Projekt nowelizacji ustawy z 30 kwietnia 2010 r. o instytutach badawczych (Dz.U. nr 96, poz. 618 z późn. zm.) został przygotowany w listopadzie zeszłego roku z inicjatywy poselskiej. Główną przyczyną były napływające informacje o fatalnej sytuacji finansowej takich placówek. Jak wynika z danych z połowy zeszłego roku ich ogólne zadłużenie wynosiło 690 mln zł, w tym 309 mln zł to zobowiązania wymagalne.
Autorzy projektu zaproponowali, by wprowadzić obowiązek przedstawiania przez zadłużone instytuty planu naprawczego i przesyłania co trzy miesiące sprawozdania z podjętych działań. W przypadku utraty płynności finansowej przez te placówki resort zdrowia mógłby wprowadzić zarząd komisaryczny.
Projektowane przepisy zakładają także, że dyrektor instytutu nie będzie musiał posiadać stopnia doktora. To wywołało zdecydowany bunt Rady Głównej Instytutów, która wysłała w tej sprawie list do marszałek Sejmu Ewy Kopacz z prośbą o wstrzymanie prac nad proponowanymi rozwiązaniami.
Ich zdaniem wiele zmian jest zupełnie niepotrzebnych, bo już istnieją odpowiednie regulacje (np. już teraz minister zdrowia może nakazać przygotowanie programu naprawczego i otrzymywać co trzy miesiące informacje o jego realizacji). Nie zgadzają się też, by możliwe było wprowadzanie zarządu komisarycznego, bo może to zagrozić rozwojowi badań naukowych. Z kolei dyrektor placówki nie może być tylko sprawnym menadżerem, ale przede wszystkim mieć dalekosiężną wizję jej rozwoju naukowego i być autorytetem naukowym znanym w kraju i za granicą.
Rząd ma inne zdanie w tej sprawie.
- Osoba, która będzie zarządzać instytutem, nie musi być dobrym naukowcem. I na odwrót, nie chcemy, by naukowcy byli zmuszani do zajmowania się administracją - przekonywał Krzysztof Chlebuś, wiceminister zdrowia.
Projekt był już analizowany w podkomisji stałej ds. nauki i szkolnictwa wyższego.
- W wyniku dwugodzinnej dyskusji uzgodniliśmy m.in., że instytuty medyczne prowadzą specyficzną działalność i wymagają odrębnych regulacji, które nie powinny być rozszerzane na inne jednostki badawcze - relacjonuje Krystyna Łybacka, przewodnicząca komisji.
Placówki medyczne powinny być objęte odrębnymi regulacjami
Klara Klinger
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu