Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracodawcy cenią umiejętności miękkie

30 czerwca 2018

ANNA ŚWIEBOCKA-NERKOWSKA Resort nauki pożyczył od nas pomysł inwestowania w kompetencje zawodowe i interpersonalne studentów

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wycofało się z programu kierunków zamawianych, którego celem było zwiększanie liczby osób na studiach ścisłych. Teraz zapłaci uczelni za zorganizowanie zajęć, które nauczą studentów kompetencji miękkich. Chodzi np. o współpracę w grupie, radzenie sobie ze stresem, asertywność czy rozwiązywanie konfliktów. Czy to dobry pomysł?

To zgodne z potrzebami pracodawców. Dla nich najważniejsze są właśnie kompetencje miękkie pracowników. Ukończony kierunek studiów jest ważny, ale nie dominujący. Jeden z przedsiębiorców nawet stwierdził, że zatrudniając, bierze pod uwagę kwalifikacje czy ukończenie edukacji formalnej, natomiast zwalnia za brak kompetencji miękkich.

Czyli uczenie na studiach tych kompetencji może okazać się bardziej korzystne dla studentów niż jedynie inwestowanie w kierunki zamawiane?

Z raportu przygotowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytet Jagielloński Bilans Kapitału Ludzkiego (BKL) wynika, że absolwenci kierunków zamawianych mają duże problemy ze znalezieniem pracy po studiach. Ani ich szanse na znalezienie pracy po ich ukończeniu nie były wyższe, ani nie mieli poczucia, że łatwiej będzie im znaleźć zatrudnienie. Bardziej niż osób po określonych fakultetach, firmy chcą kandydatów, którzy dysponują odpowiednimi kompetencjami miękkimi. Dopłacenie uczelni za ich wykształcenie sprawi, że będą oni lepiej przygotowani do podjęcia pracy po studiach.

Uczelnia dostanie teraz pieniądze, jeśli zapewni zajęcia, które nauczą kompetencji zawodowych, interpersonalnych, w zakresie przedsiębiorczości czy analitycznych.

Ten wykaz potrzebnych kompetencji został wprost zaczerpnięty z raportu BKL.

Resort nauki go od państwa zapożyczył?

Ministerstwo Nauki skorzystało z naszego badania do stworzenia Programu Rozwoju Kompetencji. Nasze analizy mają już czwartą edycję, co roku brało w nich udział 16 tys. pracodawców. Uzyskane dane są wiarygodne i można na ich podstawie budować nowy instrument.

Prof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego, ogłaszając Program Rozwoju Humanistyki, zasygnalizowała, że nie chciałaby, aby stał się on dodatkowym źródłem finansów, które będzie służyło uczelni do łatania budżetowych dziur, ale polepszył ofertę kształcenia na uczelni. Co można zrobić, aby uchronić ten program przed nadużyciami?

Warto, aby w wytycznych, które będą uwzględniane przy ocenie wniosku szkoły wyższej, na dodatkowe środki mogli liczyć ci, którzy do uczenia studentów wskazanych kompetencji zaangażują faktycznie fachowców. Tylko wysoko wykwalifikowana kadra szkoleniowa pozwoli na to, aby ten program stanowił wartość dodaną dla studentów. Jeśli miałoby to polegać na tym, że nauczyciel akademicki, który na co dzień uczy np. socjologii, zaczyna wykładać np. o zasadach pracy w grupie, a nie jest do tego sam przygotowany, to taki kurs odniesie marny efekt. Pamiętajmy, że mamy w Polsce rzesze wykwalifikowanych trenerów, także takich, których kompetencje były finansowane ze środków publicznych. To właśnie oni potrafią i na co dzień uczą osoby dorosłe kompetencji miękkich. Warto zadbać o wykorzystanie takich specjalistów. Bardzo ważna będzie także cykliczna ewaluacja nowego programu.

Ale jak sprawdzić, czy studenci podczas zajęć rzeczywiście się nauczyli kompetencji poszukiwanych przez pracodawców?

Trzeba o to zapytać u źródła, czyli samych absolwentów uczelni. Przykładowo o to, czy te zajęcia im coś dały, czy nauczyli się w ich trakcie dodatkowych umiejętności i czy przydały się one w wykonywanej pracy zawodowej.

Czy PARP również zajmie się badaniem skutków Programu Rozwoju Kompetencji?

Na razie trudno wyrokować, czy kontynuacja projektu Bilans Kapitału Ludzkiego będzie mogła być finansowana w nowej perspektywie finansowej UE. Jeśli będziemy mieli na to środki, to będziemy nadal monitorować kompetencje pracowników i studentów podejmujących swoją pierwszą pracę.

@RY1@i02/2014/119/i02.2014.119.183000800.802.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Anna Świebocka-Nerkowska, dyrektor departamentu rozwoju kapitału ludzkiego Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości

Rozmawiała Urszula Mirowska-Łoskot

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.