Tragiczny koniec "Baccalariusa"
Dzieci - pieniądze - śmierć
"Baccalarius" - najdroższa i najbardziej ekskluzywna szkoła prywatna w Polsce miała być oazą szczęścia i spokoju dzieci. Naturalnie tych, których rodzice mogli wpłacić 29-36 mln zł wpisowego oraz 3-4 mln czesnego co miesiąc.
Od paru miesięcy towarzyszyła tej szkole atmosfera skandalu, bo rodzice poproszeni o zwiększone o 3 mln opłaty odmówili, a co gorsza zażądali od dyrektora rozliczenia finansowego. Tego odmówił rodzicom dyrektor Andrzej Liszka. Szkoła wobec pogłębiających się kłopotów finansowych z dniem 2 czerwca br. miała zakończyć działalność. Niestety, w ub. sobotę teść dyrektora znalazł w mieszkaniu zwłoki dyrektora szkoły i jego żony. Najprawdopodobniej A. Liszka uśmiercił żonę, a potem popełnił samobójstwo. Pozostało osierocone dziecko. No i uczniowie szkoły, którym trzeba będzie znaleźć miejsce w innych placówkach.
(ja)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu