Cicha zemsta wydawców za reformę Ministerstwa Edukacji
Rok szkolny już się zaczął, tymczasem do wielu klas szkoły podstawowej i gimnazjum wciąż nie można kupić podręczników
Pracownicy księgarni przyznają w rozmowie z nami, że książki niektórych wydawnictw skończyły się już kilka tygodni temu, a dodruków wciąż nie ma. To reakcja na wprowadzenie przez Ministerstwo Edukacji Narodowej reformy podręcznikowej. Wydawcy obawiają się, że jeśli w tym roku wydrukują zbyt dużo egzemplarzy, w przyszłym trzeba będzie oddawać je na makulaturę. Czekają więc na precyzyjne informacje o zapotrzebowaniu. A rodzice nerwowo szukają potrzebnych publikacji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.