Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządy nie chcą odroczonych sześciolatków w przedszkolach

2 marca 2015

Oświata

Przełożenie sześciolatkowi pójścia do pierwszej klasy nie oznacza, że pozostanie on w swoim przedszkolu. Taki maluch trafi do zerówki w wyznaczonej szkole. Podobnie będzie z dzieckiem, które w trakcie roku szkolnego poradnia psychologiczno-pedagogiczna cofnie do przedszkola. Nie wróci do swojej dawnej placówki. To częsta praktyka zwłaszcza w dużych miastach. Rodzice nie rozumieją takiego zamieszania.

- Nawet jeśli opiekun będzie miał odroczenie dla sześciolatka, to nie ma podstaw do tego, aby pozostał on w naszej placówce. Takiej możliwości nie będzie, nawet jeśli po wakacjach będą wolne miejsca w grupie pięciolatków - przyznaje Agnieszka Jędrysiak, dyrektor przedszkola nr 269 w Warszawie. Tłumaczy, że takie dzieci trafią do oddziałów zerowych utworzonych przy szkołach podstawowych. W niektórych stołecznych dzielnicach są przypadki, że dzieci trafiają tylko do wyznaczonych zerówek, a potem jeśli chcą chodzić do rejonowej szkoły, znów muszą zmieniać placówkę.

- Odroczeń byłoby więcej, gdyby była możliwość kontynuowania uczęszczania do dotychczasowych placówek - zauważa Tomasz Elbanowski ze Stowarzyszenia Ratuj Maluchy.

Potwierdzają to przedstawiciele gmin, które pozwalają sześcioletnim dzieciom z odroczeniami pozostać w ich dotychczasowych przedszkolach.

Taka możliwość sprawiła, że opiekunów, którzy decydują się na odroczenie obowiązku pójścia do pierwszej klasy, jest znacznie więcej niż w poprzednich latach - przyznaje Zbigniew Bury, dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta w Rzeszowie.

Problem ten zauważyły także kuratoria.

- Zwracam samorządom uwagę, że mają obowiązek zapewnienia odroczonym dzieciom miejsca w przedszkolach. Niestety, często zdarza się tak, że dzieci trafiają do innych przedszkoli, a tym samym mają innych nauczycieli niż tych, do których byli przyzwyczajeni - stwierdza Anna Wietrzyk, rzecznik śląskiego kuratorium.

Resort edukacji proponuje, aby rodzice nie zgadzali się na umieszczanie dziecka w innej placówce.

- Samorząd powinien zrobić wszystko co w jego mocy, aby dzieci z odroczeniami pozostawały w macierzystych placówkach, a nie były umieszczane w innych lub w szkolnych zerówkach - apeluje Joanna Berdzik, wiceminister edukacji narodowej.

W tym tygodniu odbędzie się w Sejmie pierwsze czytanie obywatelskiego projektu zmian w ustawie o systemie oświaty, który zakłada m.in. prawo do zagwarantowania dziecku miejsca w tym samym przedszkolu, do którego uczęszczało przed odroczeniem.

Na razie rodzicom pozostaje wystąpienie z wnioskiem o ponowne przyjęcie dziecka do placówki, a jeśli komisja rekrutacyjna odmówi, przysługuje im prawo odwołania się w trybie postępowania administracyjnego do dyrektora, a następnie nawet do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Do składania takich odwołań zachęca wiceminister edukacji.

Artur Radwan

 artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.