Dokument, który powinien być skrojony na miarę
Jacek Rudnik: Powtarzanie w zapisach statutu przepisów ustaw czy rozporządzeń jest błędem. Niestety jest to nagminne
Czy szkoły będą znacząco modyfikowały statuty w stosunku do dotychczasowych?
Zależy co zawierał dotychczasowy statut samodzielnej szkoły, czy zostało włączone do niej gimnazjum itp. W szkole samodzielnej będzie prościej, natomiast przy włączeniu gimnazjum np. do szkoły podstawowej trzeba się będzie liczyć z tworzeniem zapisów dotyczących klas gimnazjalnych.
Co nowego trzeba zawrzeć w tych dokumentach?
Z pewnością należy uregulować to, co nakazuje prawo oświatowe odnośnie szkół czy przedszkoli. Nowością jest konieczność umieszczenia w statucie sposobu organizacji i realizacji działań w szkole w zakresie wolontariatu, form usprawiedliwiania nieobecności w przypadku uczniów pełnoletnich, organizacji biblioteki szkolnej i uszczegółowienie jej zadań. Nowym zadaniem w szkole podstawowej jest również doradztwo zawodowe, tak więc statut powinien zawierać zapisy dotyczące sposobu organizacji systemu tego doradztwa. To tylko niektóre nowe zadania.
Co można dodać, by odróżnić naszą szkołę od innych?
Warto postarać się o preambułę, podobnie jak to jest w ustawie o systemie oświaty czy prawie oświatowym. Szczególnie wtedy, gdy szkoła ma imię lub wieloletnie tradycje. Taka kilkuzdaniowa preambuła może wskazać czytającemu wartości, które w szkole są pielęgnowane, na co zwraca się uwagę, co jest ważne dla danej społeczności itp. Kolejna sprawa to możliwość uregulowania kwestii szkolnego logo, zasad jego używania, papieru firmowego, które jest stosowany w oficjalnych pismach, lub innych elementów wyróżniających placówkę. Takie zapisy rzadko do tej pory się pojawiały w statutach, a mogą podkreślić odrębność i specyfikę szkoły.
O czym trzeba pamiętać, by dokument był od strony prawnej prawidłowo sformułowany?
Zmiany winny być dokonywanie w oparciu o rozporządzenie prezesa Rady Ministrów w sprawie "Zasad techniki prawodawczej". Precyzuje ono m.in., jak należy formułować zapisy prawne, jak oznaczać jednostki systematyzacyjne w dokumencie, czyli rozdziały, paragrafy, ustępy, punkty, litery itp. Rozporządzenie stanowi, że zmiany nowelizacyjne należy ująć w jednym paragrafie, a każdy nowelizowany paragraf statutu winien być ujęty w oddzielny punkt tego paragrafu. Nie jest to trudna sztuka, lecz wymaga skupienia i pewnej wprawy. Dlatego też w zależności od liczby zmian, które chcemy lub musimy dokonać w statucie, trzeba podjąć decyzję - nowelizujemy czy tworzymy od nowa, bo jest taka konieczność, o czym wcześniej powiedziałem. Z mojego punktu widzenia łatwiej jest przy wielu zmianach napisać statut od nowa.
Czy na napisanie lub dostosowanie statutu jest wystarczająco dużo czasu?
Jeśli przyjąć, że mamy czas dostosować statuty do 30 listopada br., to wydaje się, że ten czas jest wystarczający. Ale to znów zależy od tego, w jakim stanie był dotychczasowy statut i jakich zmian należy w nim dokonać. Tworzonym statutom należy poświęcić dużo uwagi i włożyć dużo serca, w końcu to najważniejszy po akcie założycielskim dokument w szkole. Biorąc pod uwagę, że placówki zmagają się od 1 września br. ze zmianą ogromnej liczby przepisów, czas dramatycznie się skraca. W naszej szkole statut został napisany już w wakacje, skonsultowany z rodzicami i uchwalony 1 września. Przede wszystkim dlatego, że zmiana zasad oceniania uczniów w trakcie trwania roku szkolnego jest mocno kontrowersyjna, bo nie zmienia się, mówiąc potocznie, zasad w trakcie gry.
Czy można się obawiać braku akceptacji szkolnych regulacji ze strony samorządów?
Organem uprawnionym do kwestionowania i uchylania zapisów części lub całości statutu jest kurator oświaty. Mówi o tym art. 114 prawa oświatowego. Jednak organ prowadzący, w przypadku gdy statut wchodzi np. w kompetencje organu prowadzącego nieuprawnionymi zapisami, może zgłosić do kuratora swoje zastrzeżenia.
Jakie błędy najczęściej popełniają dyrektorzy, tworząc statuty?
Przeglądałem wiele takich dokumentów i to, co rzuca się najczęściej w oczy, to właśnie brak stosowania zasad techniki prawodawczej. Chodzi tu o jednostki systematyzacyjne, które są źle używane. Zamiast punktów mamy oznaczenie stosowane dla ustępów lub odwrotnie, podobnie z literami oraz interpunkcją pomiędzy poszczególnymi zapisami. To może drobny szczegół, ale dający się łatwo wychwycić. Błędem jest również powtarzanie w zapisach statutu przepisów ustaw czy rozporządzeń. To nagminne i tłumaczone tym, że rodzic i uczeń prędzej przeczyta statut niż rozporządzenie. Jednak tu nie o wygodę chodzi, lecz o zasady. Ma to również znaczenie dla objętości statutu, który powinien być dokumentem w miarę możliwości ogólnym. Spotykałem nawet statuty szkół, które miały 160 stron tylko, kto taki statut zechce przeczytać do końca? Z drugiej strony zdarzają się dość często interwencje kuratoriów, po kontroli dokonanej przez wizytatora, że w statucie powinno się zapisać to, co regulują już przepisy prawa.
A co z załącznikami do statutu? Czy mogą być wprowadzane?
Nie. Niestety, jak rozejrzeć się w sieci, to bardzo wiele statutów takie załączniki zawiera. Są nimi m.in.: warunki i sposób oceniania wewnątrzszkolnego uczniów, różne regulaminy obowiązujące w szkole itp. Takie rozwiązanie nie ma racji bytu, bo trzeba pamiętać, że zmieniając cokolwiek w jakimś regulaminie, zmieniamy statut, do którego załącznikiem jest ów regulamin, a więc potrzebna tu taka sama procedura, jak przy uchwalaniu statutu. Sensowniejszym rozwiązaniem jest delegacja w statucie, że dany regulamin wprowadzi dyrektor.
Gdzie nauczyciele powinni zwrócić się o pomoc prawną w przygotowywaniu tych statutów?
Tu jest problem. Organ prowadzący powinien zapewnić szkole obsługę prawną. To było już zapisane w ustawie o systemie oświaty i jest utrzymane w prawie oświatowym. Jednak najczęściej prawnik może pomóc pod względem zasad technik prawodawczych, ale gorzej z zapisami merytorycznymi. Prawo oświatowe jest szczególne, często zawiłe, wymaga bieżącej analizy, rozumienia ducha tych zapisów, intencji stanowiących, a nade wszystko praktyki szkolnej. Często jest tak, że po przeczytaniu jakiegoś zapisu przez trzy osoby każda rozumie go inaczej. Namawiałbym do wgłębiania się w przepisy, konsultowania z innymi dyrektorami - doświadczonymi praktykami, przeglądania forów internetowych. Są również poradniki w tym pomagające. Odradzam natomiast korzystanie z gotowców, tzw. wzorcowych statutów oferowanych przez różne firmy. Statut powinien być skrojony na miarę danej szkoły i tworzony przez tych, którzy ją znają od podszewki. ⒸⓅ
@RY1@i02/2017/174/i02.2017.174.18300140c.801.jpg@RY2@
fot. materiały prasowe
Jacek Rudnik dyrektor Gimnazjum nr 3 w Puławach, autor statutów placówek oświatowych
Rozmawiał Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu