Czwarta klasa jednak z nową panią
EDUKACJA Choć MEN zapowiadało rewolucję w kształceniu dziesięciolatków, zmiana sposobu nauczania będzie najwyżej kosmetyczna
Szefowa resortu zapowiadała, że według rządowego pomysłu od przyszłego roku wielkie zmiany czekają nie tylko uczniów szóstych klas (ci nie pójdą już do gimnazjów), ale też czwartoklasistów. Idea była taka, by czwarta klasa stała się miękkim przejściem między nauczaniem wczesnoszkolnym, gdzie uczniowie kształcą się pod okiem jednej pani i nie mają podziału na poszczególne przedmioty, a poważniejszym i bardziej wymagającym nauczaniem przedmiotowym, gdzie za każdą lekcję odpowiada inny pedagog. Fundamentem zmiany miało być to, że z dziećmi w czwartej klasie pozostanie ten sam wychowawca. "Dzieci będą jeszcze czuły się bezpiecznie ze swoją panią, ale jednocześnie będą przygotowywać się do zajęć przedmiotowych" - zapewniała minister Anna Zalewska we wrześniu ubiegłego roku w czasie sejmowych prac nad reformą edukacji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.