Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Nie ma kto ścigać rektorów

16 maja 2023
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Kadencja rzeczników dyscyplinarnych ministra nauki i szkolnictwa wyższego upłynęła z końcem 2022 r. Minister Przemysław Czarnek wciąż nie powołał nowych, a to oznacza paraliż postępowań. Resort nauki ma inne zdanie

Kadencja 25 rzeczników – powołanych jeszcze przez poprzedniego ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina – była określona na lata 2019–2022. 7 listopada ub.r. resort ogłosił nabór na kolejną kadencję na lata 2023–2026, a zgłoszenia można było składać do 22 listopada 2022 r. Kadencja dobiegła końca 31 grudnia 2022 r., tymczasem mimo iż niebawem minie pół roku kolejnej, to nowi rzecznicy wciąż nie zostali powołani. To oznacza, że żadne postępowanie wyjaśniające przeciwko najwyższym władzom uczelni nie może zostać zainicjowane. A te, które są prowadzone, zostają niejako zamrożone.

Ryzyko nieważności…

– W trakcie kadencji miałem dwie sprawy. Jedną umorzyłem, a drugą bardzo poważną przekazałem do Komisji Dyscyplinarnej już do postępowania orzeczniczego – mówi prof. Michał Królikowski z Uniwersytetu Warszawskiego, który w momencie upływu kadencji nie miał żadnych trwających postępowań. Żadnych aktualnych postępowań wyjaśniających nie ma też prof. Krzysztof Woźniakowski z Uniwersytetu Gdańskiego, ale już prof. Katarzyna Dudka z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie tak. – Mam kilka spraw, zarówno takie, które zostały już przekazane do Komisji Dyscyplinarnej, jak i takie, które są jeszcze na etapie postępowania wyjaśniającego. Z tym że obecnie nie mogę podejmować żadnych czynności – mówi prof. Dudka.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.