Szkoła w Chmurze mniej otwarta
Największy podmiot działający w kraju w edukacji domowej zmienia zasady rekrutacji. Ma to m.in. załagodzić jego napięte relacje z Warszawą, gdzie koncentrowała się działalność szkoły
„Podjęliśmy decyzję: nie będziemy w trakcie roku przyjmować uczniów do naszych szkół, nie będzie otwartej rekrutacji” – napisała w mediach społecznościowych Barbara Jędrusiak, dyrektor Szkoły w Chmurze. A w rozmowie z DGP pracownicy instytucji potwierdzają: rekrutacja potrwa do wyczerpania miejsc, nie później niż końca sierpnia. Ma to, jak słyszymy, zmniejszyć liczbę wyzwań, z jakimi szkoła mierzy się w relacjach z władzami stolicy i MEiN. Do tego gestu dobrej woli Warszawa podchodzi jednak sceptycznie.
Przypomnijmy: do tej pory rekrutacja do Szkoły w Chmurze (zarejestrowanej w Warszawie) trwała cały rok. Tymczasem środki na ucznia z budżetu centralnego naliczane są według stanu na koniec września. Do szkoły zapisywali się uczniowie z całego kraju, co powodowało, że stolica musiała do nich dokładać i liczyć, że w przyszłości dostanie wyrównanie z resortu edukacji. Warszawa też od początku stała na stanowisku, że środki na dziecko w edukacji domowej są nieproporcjonalnie wysokie w porównaniu z tymi, jakie trafiają na uczniów idących tradycyjnym trybem. Od tego roku MEiN radykalnie obniżyło te pierwsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.