Po stanie wyjątkowym plac budowy
Rząd przygotował już projekt specustawy dotyczącej muru na granicy z Białorusią. Inwestycja o strategicznym znaczeniu dla państwa to wygodny pretekst, by utrzymać ograniczony dostęp do tego terenu
Przedłużenie stanu wyjątkowego może obowiązywać do początku grudnia. Pytanie, co dalej, skoro na razie nie widać perspektyw na osłabienie migracyjnego strumienia z Białorusi. Konstytucja mówi, że stan nadzwyczajny może zostać wprowadzony raz i raz przedłużony. – Nie można wprowadzić stanu wyjątkowego z tych samych przyczyn, byłoby to niezgodne z konstytucją i oznaczało, że możliwy jest praktycznie permanentny stan wyjątkowy – zauważa konstytucjonalista Ryszard Piotrowski. Zarazem w ustawie zasadniczej nie jest opisany żaden okres, po którym stan nadzwyczajny mógłby zostać powtórzony. Rząd musiałby szukać innego powodu, a i tak naraziłby się na zarzuty opozycji, że to działanie pozorne, które kwalifikuje się do postępowania przed Trybunałem Stanu. Jednocześnie jednak nikt nie spodziewa się, żeby kryzys do początku grudnia został rozwiązany.
– Sądzę, że problem będzie cały czas. Nikt bez zgody władz białoruskich do nas nie przejdzie, a mówiono o 10 tys. ludzi, były kolejne loty. Ci ludzie cały czas gdzieś tam są i będą próbować przechodzić przez granicę – podkreśla osoba z rządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.