Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Możliwy wysyp oszustw po spisie

4 października 2021
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

GUS i policja odnotowują przypadki wyłudzania danych na Narodowy Spis Powszechny. Oszuści dzięki uzyskanym w ten sposób informacjom mogą zaciągnąć kredyty czy ukraść pieniądze z konta

- Zdarzały się przypadki, gdy dzwoniłem do danej osoby w celu jej spisania, a ta informowała mnie, że przecież już rozmawiała z rachmistrzem i podała informacje w NSP. Takich sytuacji było wiele. Gdy wskazywałem, że w bazie respondent widnieje jako osoba niespisana, wówczas zgadzała się na spis. Czasem okazywało się wtedy, że np. pytania brzmią inaczej - informuje rachmistrz.

Fałszywi rachmistrzowie wypytywali o zarobki, majątek, dane z dowodu osobistego, konta w banku, a tych informacji biura spisowe nie zbierały podczas NSP. Niektórzy respondenci zachowali czujność, przerywali takie rozmowy i prosili o dane osoby, która podaje się za rachmistrza - wtedy fałszywy ankieter rozpływał się w powietrzu. Część osób mogła jednak paść ofiarą oszustwa. Ile? Nie ma takich statystyk. Komenda Główna Policji co prawda przyznaje, że odnotowuje przypadki oszustw na NSP, trudno jednak o dokładną liczbę, nie prowadzi bowiem odrębnej statystyki. Pokrzywdzone w ten sposób osoby są włączane do ogólnej liczby w rubryce: oszustwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.