Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Rząd już ma duże uprawnienia i mnożenie przepisów o cyberbezpieczeństwie nic nie zmieni

20 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wyciek e-maili szefa KPRM wywołał pytania o bezpieczeństwo najważniejszych osób i organów państwa. Na niejawnym posiedzeniu Sejmu w środę wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński zapowiedział złożenie projektów ustaw wprowadzających „nowe narzędzia do czuwania nad bezpieczeństwem cyfrowym”. Gdyby nowe przepisy o cyberbezpieczeństwie obowiązywały, kiedy cyberprzestępcy przechwytywali login i hasło ministra Michała Dworczyka, jego internetowa skrzynka pocztowa nie byłaby od tego lepiej chroniona – uważają eksperci.

Takie instrumenty wprowadza nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), dająca rządowi sporą władzę nad ruchem w internecie i infrastrukturą telekomunikacyjną. Eksperci są jednak zgodni, że nie będą to skuteczne narzędzia do powstrzymania takich ataków, jak ten na ministra Dworczyka.

‒ Wdrożenie przepisów lepiej chroniących infrastrukturę krytyczną jest potrzebne – mówi Krzysztof Izdebski, członek zarządu i dyrektor programowy Fundacji ePaństwo. ‒ Ale w przypadku tej afery hakerskiej to by nie pomogło, gdyż cyberprzestępcy nie korzystali z infrastruktury krytycznej. Tu zadecydował czynnik ludzki. I dopóki ludzie, także w rządzie, nie zaczną przestrzegać podstawowych reguł bezpieczeństwa, to nic się nie zmieni. Przepisy KSC ani żadne inne nie uodpornią nikogo na wyłudzanie haseł – podkreśla.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.