Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Kandydaci zgłaszający się do służby w armii przychodzą z rodzicami

12 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

ppłk Grzegorz Marcińczak: Ci, którzy są rozczarowani służbą w wojsku, zarzucają nam wczesną pobudkę, złe wyżywienie, w tym brak kakao, i zbyt duży wysiłek fizyczny. Dajemy szanse na służbę w armii zawodowej, ale później jesteśmy wymagającym pracodawcą

Ustawa o obronie ojczyzny zmieniła m.in. struktury administracyjne wojska. Czy poza zmianą nazwy z „wojskowej komendy uzupełnień” na „wojskowe centrum rekrutacyjne” (WCR) coś się jeszcze zmieniło?

pplk-grzegorz-marcinczak-szef-wojskowego-centrum-rekrutacji-warszawasrodmiescie-37951931.jpg
ppłk Grzegorz Marcińczak, szef Wojskowego Centrum Rekrutacji Warszawa-Śródmieście

Tak. Z takim jednak zastrzeżeniem, że cel naszego działania pozostał ten sam, czyli nadal jesteśmy terenowymi organami wykonawczymi ministra obrony narodowej. Zajmujemy się rekrutacją oraz sprawami operacyjno-obronnymi. Z pewnością wskutek wejścia w życie ustawy o obronie Ojczyzny zmieniła się nasza nazwa, ale też procedury związane z naborem kandydatów. Wszystko u nas można teraz załatwić dużo szybciej, nawet w ciągu jednego dnia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.