Dziurawe niebo nad Polską
Wojsko miało niemal zerowe szanse, by zauważyć rosyjskiego drona, który spadł w Osinach. Powód? Brak odpowiednich radarów. Tę lukę wypełnić mają zamówione w USA cztery aerostaty Barbara. Wyposażone w radar o zasięgu do 300 km, zawisną na wysokości ok. 4 km i będą w stanie namierzyć każdy lecący w stronę Polski samolot, drona czy rakietę. Zapłacimy za nie 960 mln dolarów. Dotrzeć mają do nas jednak dopiero w 2027 r. i do tej pory polskie możliwości wykrywania małych obiektów pozostaną bardzo skromne. – Cała filozofia budowy wojsk radiotechnicznych opierała się na tym, że miały szukać samolotów, śmigłowców, rakiet, a nie dronów – mówi Mariusz Cielma, ekspert ds. uzbrojenia. © ℗ A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.