Szlabany w dół, kontrole wracają
Od poniedziałku Polska przywraca kontrole na granicy z Niemcami i Litwą. To skutek politycznej burzy, jaką wywołały działania niemieckich pograniczników zawracających do Polski migrantów.
W atmosferze niedopowiedzeń, braku oficjalnych informacji bezradność państwa wykorzystał Ruch Obrony Granic, organizując oddolne kontrole. – Państwo nie może sobie pozwolić na to, aby jakieś inne siły kontrolowały sytuację na granicy – mówi DGP politolog, prof. Bartłomiej Biskup. – Nie widzę po stronie polskich służb działań informacyjnych, które opierałyby się na faktach. – dodaje. Przykładem była sesja rady miasta w Szczecinie, na której miała się odbyć dyskusja o sytuacji na granicy. Nie przyszli na nią ani policjanci, ani strażnicy graniczni, aby rozwiać wątpliwości mieszkańców.
Tymczasem opozycja parlamentarna już zapowiedziała projekt ustawy, która ma wprowadzać zakaz wjazdu do Polski dla osób z krajów północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. – Będą mogli się odwoływać, ale z terytorium Niemiec, a nie z terytorium Polski – mówi Mariusz Błaszczak. ©℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.