Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Premier poczeka z dymisją szefa CBA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nie będzie zapowiadanej błyskawicznej dymisji szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Premier poczeka na pisemną opinię prezydenta, aby później sąd nie unieważnił decyzji o odwołaniu.

Według wcześniejszych zapowiedzi wtorek miał być ostatnim dniem Mariusza Kamińskiego w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Jednak rządowi prawnicy doszli do wniosku, że do poprawnego wypełnienia procedury odwołania niezbędna jest opinia prezydenta.

- Nie będziemy jednak czekać w nieskończoność. W czwartek mija siedem dni od skierowania wniosku. Przepisy mówią zaś, że opinia powinna być wydana niezwłocznie - mówi polityk Platformy Obywatelskiej.

Prezydent jest przeciwny

Jaka będzie? Oczywiście negatywna. - Prezydent swoją opinię o odwołaniu szefa CBA ujawni publicznie - mówi nam szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak. Może to nastąpić jeszcze w tym tygodniu.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, nazwisko następcy Kamińskiego nie jest jeszcze znane. Według jednego z naszych źródeł w kancelarii premiera ścierają się dwie koncepcje. Obóz doradców premiera lobbuje, aby likwidować CBA lub minimalizować jego rolę. Inni namawiają premiera do zachowania silnego CBA i obsadzenia w roli szefa apolitycznego profesjonalisty.

- W tym pierwszym przypadku do CBA pójdzie ktoś wskazany przez Krzysztofa Bondaryka, szefa ABW oraz jednego z najbliższych współpracowników Grzegorza Schetyny - mówi nasz rozmówca.

Taka nominacja oznaczałaby również prawdopodobnie masowe odejścia agentów CBA przyjmowanych do pracy przez Mariusza Kamińskiego. Na emeryturę już w piątek odszedł Temistokles Brodowski, rzecznik CBA, a emerytalne wnioski trzymają w szufladach zastępcy Kamińskiego i kilku jego dyrektorów.

Z CBŚ do CBA?

Jak się dowiedzieliśmy, w samym CBA lepiej odbierana jest kandydatura obecnego szefa policyjnego Centralnego Biura Śledczego inspektora Pawła Wojtunika.

- Przed rokiem sam Mariusz Kamiński próbował go ściągnąć do CBA, aby nadzorował operacje specjalne.

Premier ma ostateczny głos

- Teraz wszystko w rękach premiera Tuska - mówi jedna z osób z grona kierownictwa CBA. Sam Wojtunik konsekwentnie odmawia jakiegokolwiek komentarza. Jednak jego bliscy współpracownicy są przekonani, że przyjmie ofertę kierowania silnym CBA.

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Marcin Graczyk

marcin.graczyk@infor.pl

współpraca Grzegorz Osiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.