Śledczy badają, czy fałszowano odczyty wskaźników
Prokuratura sprawdza, czy przyczyną piątkowej katastrofy w kopalni Wujek, w której zginęło 13 górników, a 40 zostało rannych, był pościg za zyskiem i czy kierownictwo kopalni manipulowało czujnikami metanu, ukrywając zagrożenie wybuchem.
Policjanci rozmawiali już z kilkoma z najlżej poszkodowanych górników. - W ich relacjach powtarza się słowo "piekło". Nie ma jednak konkretnych sygnałów dotyczących poważnych nieprawidłowości - mówi oficer śląskiej policji, która wspólnie z prokuraturą prowadzi śledztwo mające wyjaśnić przyczyny tragedii.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.