Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Tarcza może powstać, tylko trochę później

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Barack Obama nie zrezygnuje całkowicie z budowy bazy tarczy antyrakietowej w Polsce, ale poleci opóźnić realizację projektu. Takie nieoficjalne sygnały z Waszyngtonu otrzymuje MSZ - ustalił "DGP". Swoją decyzję prezydent USA ma ogłosić jeszcze we wrześniu. Wcześniej zapozna się z analizami Pentagonu i Narodowej Rady Bezpieczeństwa.

- Odpowiedź nie będzie zerojedynkowa. Raczej Amerykanie rozważają warianty pośrednie. Albo opóźnić o 3 - 4 lata rozpoczęcie prac w Redzikowie i na razie wstrzymać się z jakimkolwiek działaniem. Albo skupić się na razie wyłącznie na pracach koncepcyjnych - mówi, prosząc o zachowanie anonimowości, wysoki rangą polski dyplomata.

Dlaczego Amerykanie mieliby opóźnić realizację projektu?

Wobec rekordowego deficytu budżetowego Obama szuka oszczędności. A tarcza jest jednym z najdroższych projektów armii w historii USA.

Amerykanie oceniają także, że Iran będzie jeszcze potrzebował kilku lat na opanowanie technologii rakiet dalekiego zasięgu, przed którymi ma bronić tarcza. Przed irańskimi pociskami średniego i krótkiego zasięgu wystarczającą obronę zapewniają rozmieszczone na okrętach systemy obronne Aegis - tłumaczą nasi rozmówcy. Obama woli także nie prowokować Rosji przed zawarciem pod koniec roku porozumienia o redukcji zbrojeń strategicznych Start. Taki scenariusz oznacza, że przez kilka najbliższych lat Amerykanie nie przejmą bazy w Redzikowie. Na początku przyszłego roku pod Warszawą garnizon około 100 żołnierzy USA powinien natomiast obsługiwać baterię patriotów.

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.